Piszę to co myślę...
Czy moje życie zmieniło się od momentu - powiedzmy "wypoczynku?" Być może stałem się w pełni dojrzałym facetem (?) Szkoda tylko, że nie kupiłem sobie pieska lub kotka, bo lubię zwierzęta choć nie wiem, co bym z nimi zrobił wyjeżdżając w kolejną podróż...Być może stałem się dojrzalszy niż dojrzałym, ale czy mądrzejszym? Lepiej czy gorzej wyglądającym - trudno ocenić samego siebie może dlatego, że jeste3m zbyt krytyczny wobec samego siebie...Ten blog to miejsce jest dla mnie małym odlotem. Czasem wchodzę tu tylko po to, aby poczuć magię tego miejsca. Piszę o różnych sprawach, zdarzeniach, nawet osobistych. Każda notka to najbardziej prawdziwa cząstka mojego życia - moje przygody w czasie wędrówek po Bieszczadach i nie tylko. Każde słowo czytających, a jest to spora gromadka ludzi - wzbudza we mnie emocje, te z gatunku miłych, budzą się wspomnienia i pojawiają pytania, "co słychać tu i tam...." Spotykam się w tym Internetowym świecie, wiem o sobie tak dużo, a zarazem tak mało. Tak na dobrą sprawę wiem tyle, co wychodzi z mojego umysłu. Bo jeśli połączyć notki z bloga z epopeją rodzinną, to wiem więcej niż moi bliscy z realnego życia i to jest ta moja "wyższość" wiedzy, czego nie postrzegam jako wyższego ponad innych.
Miłego i udanego tygodnia wszystkim życzę.
Pozdrawiam.
P a p k i n
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz