Szukaj na tym blogu

piątek, 3 lipca 2026

 

                                       Wyruszam...

Coś mnie gna do przodu i trudno oprzeć się pokusie spotkania z przyjaciółmi w miejscu, gdzie spotykaliśmy się na wspólnych biwakach, w miejscu, które spędza sen z oczu, w krainie spokoju, ciszy i pięknych widoków - Bieszczady!
To dwutygodniowy pobyt w najwyższej części tego regionu, niemal na pograniczu ze Słowacją. Nad potokiem "Głuchy" w domu "Kaśki Litwinki" - Marii Stypułkowej rozbijemy obóz, aby pobyć z sobą, powspominać dawne czasy, które przeminęły, kiedy gościła nas wspomniana gospodyni tego obejścia - pani Maria. Wyruszam około południa do Wetliny, tam wszyscy się spotykamy, dalej to już piesze podejście ścieżką do miejsca docelowego.
Wszystkim życzę udanych wojaży, spokojnego wypoczynku w zdrowiu i...pogodzie.
Pozdrawiam i do usłyszenia.
                                                                 P   a   p   k   i   n


środa, 1 lipca 2026

 

                               Słońce w zenicie....(?)

Doczekaliśmy się upałów, które daje prawdziwe lato. Ale zewsząd słychać narzekania, zresztą nie pierwszy raz - bo gorąco, bo zimno i licho wie co jeszcze. Lato ma być latem, zima zimą tak jak każda pora roku. Nic nie poradzimy, że żyjemy w strefie umiarkowanej. Co prawda, osobiście nie znoszę upałów, ale i na to są sposoby, aby się przed nimi uchronić. Od dziś nieco zelżało, ale za kilka dni znowu upały mają wrócić i co - znowu będziemy narzekać?  
Cieszmy się latem, bo ono minie, a czas ucieka szybko. Dzisiejszy dzień będzie krótszy od najdłuższego dnia w roku już o pięć (5) minut i będzie się skracał każdego dnia.
Jakie macie plany na tegoroczne lato?
Pozdrawiam życząc udanych urlopów i wypoczynku.
                                                             P   a   p   k   i   n






 strefie umiarkowanej

piątek, 26 czerwca 2026

 

                    Krótka wycieczka w Bieszczady...

Można powiedzieć, że się "wybyczyłem" i przeszedłem próbę wytrzymałości - chodzi o upalną temperaturę. Odwiedziłem Terkę, czyli miejsce, które odwiedzam raczej rzadko. Dobre miejsce na biwak i spokój....A dziś zakończenie roku szkolnego, wszystkim, którzy od dziś będą mogli cieszyć się wypoczynkiem życzę radości, spokoju.
Po chwilowej przerwie wyruszę ponownie gdzieś w plener.
Wszystkim życzę udanego wypoczynku.
 Serdecznie pozdrawiam.
                                                                    P  a  p  k  i  n



czwartek, 18 czerwca 2026

 

                              Szlakiem na wprost...

Coś idzie...idzie lato - nareszcie zmieniają się prognozy pogodowe. Szybko nadchodzą afrykańskie upały, po których zapewne nadejdzie deszczowy armagedon. To zostało już wcześniej "przećwiczone" i nie wiadomo - cieszyć się czy płakać, jak zaplanować wędrówki po szlakach, także tych dzikich, które tego lata chciałbym odwiedzić?  Cieszmy się latem i dobrą pogodą, choć dla mnie takie upały nie są mi na rękę. Schowam się w lesie, w krzakach, pod łopianem nawet wtedy, gdy ziemię deszczyk będzie zraszał. Odpoczywać w takim miejscu daleko od ludzi w ciszy i spokoju, w słońcu o świcie się budzić...
Życzę powodzenia na szlakach dbając o bezpieczeństwo i zdrowie. Wszystkiego co najlepsze, Pozdrawiam.
                                                                                  P  a  p  k  i  n



niedziela, 14 czerwca 2026

 

                              Nic nowego u mnie...

Nadal borykamy się z deszczową aurą. Z jednej strony to nawet dobrze, bo posucha okropna. Z drugiej strony jestem uwięziony, bo nie warto niczego planować nie wiedząc co dalej...(?)
Zamiast deszczu, widok z mojego balkonu na ulicę przy której mieszkam, a zdjecia pochodzą z przed dwóch lat. Póki co nie warto się zamartwiać i poczekać na poprawę pogody. 
Uśmiechajmy się i odpoczywajmy po trudach pracy.
Samych życzliwości życzę. Pozdrawiam.
                                                                          P  a  p  k  i  n





wtorek, 9 czerwca 2026

 

                             Jestem jak Szwejk...(?)

Czuję się pusto i bezwartościowo, jak ten Szwejk z przemyskiego rynku...Mija czas, a ja siedzę w jednym miejscu. Czas ucieka, a ja nie osiągnąłem niczego wartościowego. Nie zrobiłem nic kreatywnego czym mógłbym się pochwalić albo z czego być dumny. Natomiast porażki lgnął do mnie niczym pszczoły do miodu. Czuję się tak, jakbym zastawił na nie jakieś specjalne przynęty lub wydzielał  feromony, które je przyciągają. Wiem, wiem, miałem być w Solinie u szwagra bo obiecałem i mam do odbioru miód z prawdziwej leśnej pasieki, ale cóż - pogoda pokrzyżowała wszystkie moje plany. By zliczyć wszystkie moje niepowodzenia i klęski w ostatnich dniach, to zabrakło by palców u rąk i nóg. Niestety także i teraz nic nie zapowiada większych zmian, a może nawet na gorsze...?
Być może jestem w złym nastroju, ale to nie przeszkadza, aby moi przyjaciele  "cierpieli" razem ze mną. Życzę wszystkim udanego wypoczynku, pogody ducha i tej prawdziwej pogody.
Serdecznie pozdrawiam.
                                                                   P  a  p  k  i  n

sobota, 6 czerwca 2026

 

                                             Co za plucha...

Narzekałem na upał, chwaliłem deszcz, a teraz...? Nie znam się na wielu sprawach a już zapewne na pogodzie. Bo jeśli tak miałoby wyglądać tegoroczne lato, to nie tylko woła o pomstę do nieba (?) Praktycznie jestem "uwiązany" i to dosłownie w...domu. Mój rower wypoczywa i..."płacze" z braku pracy. Stoją też w miejscu kilometry, bo jak wyjechać w taki deszcz, który z krótkimi przerwami dosłownie leje jak z cebra? Zaczynam się buntować, bo ani rower, ani też inny pobyt w miejscach mi znanych i lubianych. Bieszczady - tu mógłbym utopić się w błocie i zmoknąć nawet w stroju ochronnym...Płacze świat za oknami i ja także - dobrze, że chociaż mam parasol, który może mi posłużyć w wyjściu po zakupy. Lato, które się zbliża może wreszcie się ulituje...? 
Pozdrawiam życząc udanego wypoczynku.
                                                                                P  a  p  k  i  n

sobota, 30 maja 2026

 

                                    Trochę ulgi...

Dzisiaj będzie pochmurno i deszczowo. Zmiana pogody dobrze wpłynie na nasze samopoczucie. Przyroda także odetchnie po ostatnich upałach. Sobotnio-niedzielny czas przeznaczam na bycie w domu chyba, że znowu mnie gdzieś poniesie.
Spokoju i dobrego wypoczynku życzę.
Pozdrawiam.
                                                       P  a  p  k  i  n
                                                                

czwartek, 28 maja 2026

 

                         Musiałem odwiedzić księgarnię...(?)

Trudno było oprzeć się pokusie nabycia tej pozycji książkowej, która wpadła mi w ręce, o której wcześniej słyszałem. Kraków jednak okazał się dla mnie szczęśliwym miejscem, choćby właśnie z tego powodu. "Pandemia grzechu" - nieco psychologiczne spojrzenie na otaczający nas świat, to co dzieje się wokół nas każdego dnia na przestrzeni ostatnich lat w kontekście pandemii i innych zjawisk, które nas dotykają - społeczne, obyczajowe. To analiza tych zjawisk, które pchają nasze społeczeństwo w otchłań "katastrofy" społeczno-obyczajowych, zatracenia swojej tożsamości. Warto oderwać się  od innych zajęć, aby poświęcić chwilę na lekturę i spojrzeć na wszystko z innej przestrzeni.
A ja mam już w zanadrzu kolejną lekturę, która czeka na zapoznanie się z rzeczywistością, która ma aż 630 stron.
Udanego tygodnia życzę. Pozdrawiam.
                                                                    P   a   p   k   i   n

wtorek, 26 maja 2026

 

                                  26 maja - Dzień Matki...

Kochana Mamo moja,
Kochana żono i przyjaciółko -  Mamo naszych dzieci, chociaż nie ma Was pośród nas, to zawsze jesteście w mojej pamięci. W Waszych intencjach każdego dnia odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Zawsze jestem z Wami.
                                        
Wszystkim Mamom w Dniu Ich Święta  życzę wszystkiego co najlepsze dziękując za Ich trud.
Pozdrawiam.
 
                                                                         P a p k i n