Szukaj na tym blogu

piątek, 28 maja 2021

 


                      Wiosna nam się kończy...

Z tą pogodą jest jak na huśtawce. Bujasz się i bujasz, dopóki nie zaczniesz rzygać...Tak, tak - mam takie odczucie, nawet krótkotrwałe przebłyski słońca nie zmienią mojego zdania....Nie udała nam się wiosna, co ważne - minął "piękny" maj, a wcześniej zimny kwiecień, za miesiąc dnia zacznie ubywać, choć lato tuż przed nami i też nie wiadomo, jak nas potraktuje...Ano, pożyjemy i zobaczymy. Zgniły ten świat nam się zrobił - zamiast lepiej, mamy gorzej - cofamy się jakby do tyłu wspominając upalne lata, ale też srogie zimy. Był czas, kiedy ostatniego dnia marca kąpałem się w rzece - spróbuj to zrobić dzisiaj...(?) Ale mimo wszystko cieszmy się tym, co mamy.

Wszystkim życzę udanego wypoczynku sobotni niedzielnego,  wewnętrznego spokoju, pogody ducha (również  aury), dużo miłości, uśmiechu i zadowolenia.
Pozdrawiam.
                                             P   a   p   k   i   n

środa, 26 maja 2021

 


                         Jest jedno takie serce...

26 maja w okresie rozkwitu przyrody, ofiarowujemy im bukiet najpiękniejszych kwiatów w podzięce za to, że dały nam skarb najpiękniejszy - życie. Ten pamiętny dzień, kiedy wracamy myślą do tamtych lat, do lat dzieciństwa. Szczęśliwy dzień dla tych, którzy mają swe Matki blisko siebie i nie zdają sobie sprawy z tego, jak to jest, kiedy ich zabraknie. Dzień nostalgii, tęsknoty wielkiej, bo każdy z nas kochał swoją Matkę, kocha Ją i będzie nosił Ją w sercu do końca swoich dni...
Wszystkim Mamom składamy w dniu Ich święta najserdeczniejsze życzenia samych pomyślności i zdrowia. Tych, które od nas już odeszły, polecamy Bogu w modlitwie za ich dusze.



poniedziałek, 24 maja 2021

 

                             Jest dobrze...(?)

Abym mógł funkcjonować w swoim domu, muszę być nie tylko "martwą naturą," "przedmiotem" (?) nic nie widzącym, choćby bałaganu, nie czującym, nie myślącym, być jak ta luźna kartka papieru, na której pozostawiam ślad zapisany słowem, które to słowo przetrwa całe lata, z czasem stając się archiwalną częścią wspomnianego bałaganu, wszystkiego tego, co w danej chwili dzieje się obok mnie. A dzieje się raz dobrze, innym razem źle, nie po mojej myśli. Ostatnio "siedzę jak na szpilkach" oczekując wizyty u lekarza i ten fakt spędza mi sen z oczu. Wracając do wspomnianej kartki, na której dziwnym trafem niewiele zapisuję i to nie z powodu małego lenia,  choć często wcale mi się nie chce...Ale nie oznacza to, że pogrążam się w jakiejś nostalgii. Przeciwnie - myślę pozytywnie, a przynajmniej staram sie tak myśleć. Nie mniej "walczę" z przeciwnościami. Myślę, że będzie dobrze - okaże się to niebawem. Pozdrawiam

                                                           P  a  p  k  i  n


                     

sobota, 22 maja 2021

 


  Udanego  wypoczynku...

Cotygodniowy, sobotnio niedzielny czas wolny od pracy (może nie dla wszystkich), niech będzie nie tylko wypoczynkiem, ale także dobrze spędzonym czasem w gronie rodziny i bliskich nam osób. Niech da ukojenie po tygodniu zmagania się z przeciwnościami, dolegliwościami (niekoniecznie zdrowotnymi), które  "trapiły" nasze umysły. Pogody ducha, słońca, zdrowia i pomyślności wszystkim życzę. Pozdrawiam.



                                          P   a   p   k   i   n

                   

                

środa, 19 maja 2021

                          Szok - Tok....


Staram się nie denerwować, gdy nie mogę obejść czegoś, co mogło by powodować we mnie stan "niepokoju." Tak jest w czasie oglądania niektórych programów telewizyjnych, czy radiowych, zwłaszcza z udziałem polityków. Te dwa "potwory" publicznej komunikacji można wyłączyć i...spokój. Nie słucham więc żadnych debat, bo co rusz - "budzi" się jakiś polityczny łachudra, rzuca "rękawicą" w twarz innego i na siłę wymusza swoją rację - nie wspomnę o języku...Inną formą dowartościowania się w miejscu publicznym jest TikTok - taki sobie portal do pokazywania kultury, zwłaszcza zwariowanych ludzi. W ostatnim czasie namówiono mnie do przeglądnięcia kilku filmików tam się znajdujących - tylko kilku, bo tego oglądać sie nie da. Ja rozumiem - ktoś chce sie wyżyć, ale w tak ordynarny sposób? W tym miejscu publikują swoją głupotę Ci, którym daleko do kultury, a język, którym sie Ci ludzie posługują, woła o pomstę do Nieba. Popularne słowo na "k" jest powtarzającym się na każdym niemal filmiku, słyszane co drugie słowo. Tak dowartościowują się tu nie tylko młodzi (wiodą prym), ale także starsi publicznie używając plugawego, zajadłego języka, przekleństw, "małpowania" kogoś (czegoś) uważając, że jest im z tym do twarzy. Oglądając to "coś" - ogarnia człowieka nie tylko złość, ale również politowanie. Bo jak mozna się tak poniżać...? A ja pytam - gdzie jakakolwiek kultura i kto tych ludzi wychował, bo mówią to Ci, którzy mienią się (niby) "moralnymi autorytetami" (?) TikTok ukazuje całe to rozwydrzenie XXI wieku...Nie warto sie denerwować, olać wszystko i całe to towarzystwo degeneratów, tego plugastwa pakując w jeden worek. Chciał.o by się taką zawartość wrzucić do morza lub na śmietnik, czyli tam, gdzie ich miejsce. Mogę sobie tylko wyobrazić, co nas czeka za kilka lat, kiedy ta zdegenerowana młodzież zachce o czymkolwiek decydować w tym kraju. Zamknąłem więc "rozdział" TikToka na amen. Różnice pokoleniowe były zawsze, ale to co widać i słychać dzisiaj, jest przepaścią....
Miłego dnia życzę. Pozdrawiam.

                                      P   a   p   k   i   n



wtorek, 18 maja 2021

 


                Nadgorliwość czy złośliwość...?

Mógłbym w ogóle nie zareagować, ale mnie wkurzyło nie tyle zdarzenie, o którym przez przypadek dowiedziałem się z informacji w telefonie o "zablokowaniu" mojego ostatniego postu, następnie został przywrócony przez Administratora Bloggera. I nie wykasowanie posta, ale nadgorliwość czytacza, (nazywam tak potencjalnego gościa mojego bloga, czy też kogoś z Administracji). Odnosząc się do wspomnianej informacji, która mnie zaskoczyła i wzburzyła, bowiem mój post został zgłoszony do sprawdzenia. Na przestrzeni kilku lat od momentu założenia bloga, nigdy nie zamieściłem czegoś, co mogło by mieć jakąkolwiek podstawę do wykasowania lub zablokowania moich postów z powodu niezgodności z regulaminem. Domyślam się co mogło być tego przyczyną. Ten nadgorliwy czytacz doszukał się w treści zdania mówiącego, że mógłbym "zastrzelić" jegomościa, który notorycznie manewruje na mojej posesji, bo tak jest w Ameryce, przy czym wyraz ten został umieszczony w cudzysłowie, a ów znacznik określany jako interpunkcja w pisowni ma znaczenie, czego czytacz nie zauważył. Proponuję ponowną edukację panie czytaczu, a złośliwość szkodzi piękności. Życzę pozytywnej edukacji. Pozdrawiam.
                                                P  a  p  k  i  n

piątek, 14 maja 2021

 


           ...Kufereczek stóweczek daj Boże....

"Podobno nie znam przepisów..." - tak oznajmił mi jegomość, notorycznie zawracający i manewrujący samochodem na naszej posesji..."Skoro nie ogrodzone, mam do tego prawo..." Na zwrócenie mu uwagi o mały włos nie rzucił we mnie jedzonym jabłkiem...Nie znam takiego przepisu, ale wiem, że mógłbym go "zastrzelić" - tak przynajmniej mozna zrobić w Ameryce, gdzie nikt i nic nie grodzi, a własność prywatna jest święta! Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wyłożyć pieniądze co już uczyniłem (ten interes kosztuje mnie 5 i pół tysiąca, bez mechanizmu automatycznego otwierania i zamykania bramy), której to montaż rozpocznie się już w poniedziałek 17 maja br. Nikt nie będzie mi machał "chorągiewką" przed nosem. A swoją drogą chciałbym poznać ten specyficzny przepis, na który powoływał się ten intruz. 

Życzę samych serdeczności, pogody ducha i udanego wypoczynku sobotnio niedzielnego.
Pozdrawiam.
                                                      P   a   p   k   i   n

środa, 12 maja 2021

 


                             Coś mnie gnębi...

"Jak się wkurzę, to stanę się sentymentalny..." Jak to historia lubi sie powtarzać? Na szczęście, mam dobrą (jeszcze) pamięć i pamiętam, co pisałem dość dawno temu...I byłby to powód do robienia głupstw...Tak - póki co nachodzą mnie głupie myśli (choć poważne) i staram się myśleć pozytywnie. To trudne i dlatego "biję" się z samym sobą (myślowo). Kiedyś dostałem przesłanie, aby wszystkie złe myśli odrzucać i nie "zatapiać" się w niepotrzebny stres. Ale łatwo powiedzieć, gorzej zastosować. A może naprawdę raz jeszcze zgłupieć i wrócić do tego punktu wyjścia, co mogło by stać się uwieńczeniem wszystkiego, co było do tej pory i jeszcze raz spojrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość tak z góry...? Niby proste, gdyby nie ta uporczywa myśl co mnie pogrąża i nie może się odczepić... Psycholog potrzebny od zaraz, choić do tej pory sam sobie zawsze radziłem i nie wiem, czy zdołał by mi pomóc? Mam w zanadrzu wizyty pani psycholog sprzed 27 laty. Może w jakimś sensie pomogła mojej żonie, bo o nas (mam na myśli siebie i dzieci), nikt wtedy nie pomyślał...Dziś powtórka z przed lat? Niestety, sam muszę sobie jakoś pomóc...I fajnie - "zawsze licz na siebie" - takie dane mi było przesłanie na starcie życiowym, do którego sie stosuję.
Pogody ducha życzę. Pozdrawiam.

                                           P   a   p   k   i   n 

piątek, 7 maja 2021

 


                            Pogoda pod psem...

Nie udała nam się wiosna. Zimno, przejmujący wiatr, deszczowo, można powiedzieć - "potopowo." Aura i inne osobiste sprawy powodują, że nie wymykam się poza miejsce dziennego pobytu, nawet powiem, że wychodzę tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Mogę się tylko domyślać, że pszczoły nie mają skuteczności w zbieraniu nektaru, bo też same kwiaty są w ograniczonym rozwoju, nie mówiąc już o innych zwierzakach. Bociany marzną i mokną, co nie które wysiadują potomstwo, nie widać też jaskółek (przynajmniej ja nie dostrzegam). Całe to pogodowe zamieszanie budzi pewne obawy, że zima będzie goniła zimę, bo nie wiadomo, jak będzie z latem....Co do mnie, jak wcześniej wyraziłem, inaczej zacząłem patrzeć na ten świat, nabrałem respektu i dystansu do pewnych zjawisk, które mnie dotykają, co nie znaczy, że nie namawiam innych do pozytywnego myślenia, czego życzę wszystkim i każdemu z osobna - sobie również. 

Pozdrawiam.
                                            P   a   p   k   i   n