Szukaj na tym blogu

sobota, 29 lipca 2023

 

                                           Wolna sobota z...

Uff...! Myślę, że narazie wystarczy tych wyjazdów, chociaż jeden bardzo ważny do skutku nie doszedł, a to ze względu na odległość i...pogodę. Planowałem być na tegorocznym  Pikniku Country w Mrągowie, który własnie trwa. Nie da się ogarnąć wszystkiego, bo tak to jest z planami...Ale będę w tamtych stronach, choć jeszcze nie wiem kiedy - bo wybieram się do Olsztyna i Dobrego Miasta...Ten deszcz  trochę ulgi przyniósł, a moje plany uległy nieco zmianie, własnie z tego powodu. Troszkę szkoda,  ale przynajmniej nie było siedzenia w domu.
Zapraszam na poobiednią kawę. A skoro dziś sobota - wypada życzyć spokoju i dobrego wypoczynku.
A ja wsłuchuję się w muzykę płynącą z Amfiteatru Festiwalowego w Mrągowie. W myślach spaceruję po molo i nadbrzeżnym bulwarem.
Pozdrawiam.
                                                                            P  a  p  k  i  n


sobota, 22 lipca 2023

 

                                               Nieobecność...

W okresie wakacyjnym (to chyba normalne), moja aktywność na blogu spada. Jest to podyktowane częstą moją nieobecnością w domu, choć zdarzają się także w innych porach roku. Nie inaczej jest obecnie. Ostatni tydzień obfitował byciem, nawet daleko od domu. Dzisiaj po południu także wyjeżdżam i nie będzie mnie do  czwartku...Kilka dni temu pisałem o zbliżających się żniwach - właśnie je mamy. Na pola wyjechały kombajny...Mamy lato w pełni


ale jak wspominałem wcześniej, żniwa, to taki "mały" zwiastun jesieni. Zaraz rozpocznie się podorywka, siew ozimy i..."wszystko mamy z głowy...."
Póki co, cieszmy się tym co mamy, czyli wakacjami, latem i wspaniałą pogodą.

Wszystkich pozdrawiam życząc wspaniałości wakacyjnych, słońca i pogody.

                                                                                  P   a   p   k   i   n




wtorek, 18 lipca 2023

 

                                Jedno z takich miejsc...

do których uciekam, kiedy mam za dużo miejskiego gwaru....Ostatnio miałem okazję zapoznać się z blogiem pewnej pani, która dokładnie opisywała (?) swoje rowerowe wojaże, ale utknęła na ostatnim wpisie i...cisza...Co prawda, moje relacje z rowerowych wycieczek są sporadyczne, choć nie powiem, ostatnio wszystko kreci się wokół roweru. Dlaczego...?  Być może z prozaicznej przyczyny. Odszedłem od pieszych wędrówek, a właściwie zmagań po bieszczadzkich kniejach i to nie z powodu ostatniej przygody z deszczem i błotem. Zapewniam, że nie zniechęciło mnie to, bo podobnych zdarzeń miałem w przeszłości sporo. Po prostu - jakoś "odpuściłem" sobie wysiłek bycia w przestrzeni gór i lasów bieszczadzkich. Objeżdżam rowerkiem okoliczne pola i lasy dość często odwiedzając to ze zdjęcia, do którego muszę dojechać około 10 kilometrów, ale warto... Zapewniam też, że nie ma to nic wspólnego z "rajdami," o których mowa jest na wspomnianym wcześniej blogu. Każdy z nas ma swoje upodobania, u mnie są one urozmaicone i mogę dotrzeć  
do każdego miejsca o każdej porze dnia, a także nocy. Nie inaczej było dzisiaj, tym bardziej, że upał zelżał i rześkim porankiem można było ruszyć przed siebie.
Życzę udanego dnia, pozdrawiam.
                                                                   P  a  p  k  i  n
  

piątek, 14 lipca 2023

 

                                            W  a  k  a  c  j  e...

Tym razem zapraszam na popołudniową kawę...Jeśli przyjąć za fakt, zapowiadane upały na nadchodzące dwa dni (afrykański armagedon), to nie wypada mi nic, jak tylko wszystkim życzyć smażenia się na słońcu, a co ważne - ochłody w wodzie i gdzie się da. Bo jeśli lato, to tylko u nas...
Niech nadchodzące dni  będą pełne samych radosnych chwil.
Serdecznie pozdrawiam.
                                                                          P  a  p  k  i  n


środa, 12 lipca 2023

                                                                 W  o  ł  y  ń...

Określam tytuł słowami bez jakiejkolwiek dramaturgii. Robię to celowo, bo podobny temat podjąłem w ubiegłym roku - bez echa... Oczekiwałem od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zelenskiego  rok temu, a także tego roku, konkretnie wczoraj, słów przeprosin za to co stało się 80 lat temu na Wołyniu. A  w tej rzezi zginęła cała rodzina mojego Ojca - cisza!  Gest zapalenia znicza w Katedrze w Łucku, to za mało, taki znicz może zapalić każdy z nas...Milczenie też jest odpowiedzią, wyraźną, bo pan Prezydent  zajęty był zapewne tym, co będzie na szczycie NATO  w Wilnie. W obchodach rocznicy Rzezi Wołyńskiej brał co prawda udział przedstawiciel  władz Ukrainy pan Rusłan Stefańczuk, ale też milcząco.
Nie ma jak widać dobrej woli ze strony władz Ukrainy. Ani mnie, ani nikogo z mojej rodziny nikt do tej pory nie przeprosił, nie uczynił gestu współczucia, do dziś nie znamy miejsca pochówku naszych tragicznie zmarłych....Wielka szkoda, bo myśmy okazali  pomoc, wsparcie i współczucie ofiarom wojny na Ukrainie....
Bo kiedy słyszę wypowiedzi naszego Prezydenta w kwestii orędowania we wszystkich  sprawach dotyczących naszego sąsiada, to zaczynam mieć obawy, czy aby nasz Prezydent nie wychyla się zbyt za daleko?
Pożyjemy, zobaczymy.


sobota, 8 lipca 2023

 

                                  Złocą się zboża kłosy...

Z samego rana wybrałem się za miasto w innym kierunku niż zwykle, ku polom obsianym zbożami. Ten zapach unoszący się z nad "parawanu" zbożowych pól...Za dwa, trzy tygodnie na polach pojawią się pierwsze kombajny, rozpoczną się żniwa przybliżające nas do jesieni...
Ale teraz mamy pełnię lata. Cieszmy się słońcem i pogodą, bo tegoroczne lato zapowiada się wyjątkowo upalne. 
Wszystkim mnie odwiedzającym życzę spokojnego i udanego wypoczynku. Pozdrawiam.
                                                           P  a  p  k  i  n
 

poniedziałek, 3 lipca 2023

                  Kiedyś my też mieliśmy problem z imigrantami.                                                Dzisiaj żyjemy w Rezerwatach.