Szukaj na tym blogu

czwartek, 30 listopada 2023

 

                                  Zbliża się Adwent...

Wchodzimy w doniosły, a zarazem w okres zadumy, ale też rodzi on nadzieję na lepsze jutro, zwłaszcza, gdy obserwujemy to co dzieje się w polskim Sejmie...nastroje, które nam się udzielają. W całej tej materii toczonej przez zło, zawsze można znaleźć dobrą nutkę, która daje nam poczucie nadziei, zjednoczenia, czy też budowania przyjaźni, zacieśnianiu więzów, bo czas taki, że trzeba nam będzie wielu przemyśleń...Przed nami miesiąc do Bożego Narodzenia, okres gorączkowych przygotowań, bo Adwent już w najbliższą niedzielę się rozpoczyna. To czas wytężonej pracy nad sobą. Obyśmy mogli wszyscy z uniesionym czołem wspólnie podjąć słowa kolędy : "Bóg się rodzi, moc truchleje..."
Czego życzę wszystkim i sobie samemu już dziś.
Pozdrawiam.
                                                                       P  a  p  k  i  n

wtorek, 28 listopada 2023

                        Pustka i...samotność...

Smutne korony drzew o tej porze roku...Ogołocone z liści, tylko wiatr hula pomiędzy gałęziami, na których siadają wrzeszczące gawrony - może przywołujące minione lato? Krótkie dni w większości szare bez wyrazu, mroźne mijają szybko i zanim się obejrzysz, noc nadchodzi...Mijałem starszego pana, któremu z pod czapki wystawał tylko czerwony nos. Przypominał nos Świętego Mikołaja, który zapewne krząta się gdzieś w...zaświatach poszukując prezentów dla grzecznych...Obserwując puste drzewa ogołocone z liści pośród których tylko hula wiatr wyginając je we wszystkie strony. Tylko świerki ostały się w zielonej szacie, choć posmutniałe stoją jakby zamarłe. Smutny widok przyrody, która zasnęła zimowym snem...I oby tak do wiosny, a my musimy przetrwać ten czas...
Wszystkiego co najlepsze, pogody ducha życzę.
Pozdrawiam.
                                                                   P  a  p  k  i  n 

 

sobota, 25 listopada 2023

 

                                          Starsi o rok...

Jak ten czas szybko ucieka. A przecież jeszcze nie tak dawno zamieszczałem podobne słowa...Jutro jest ostatnia niedziela Roku Liturgicznego, a za tydzień pierwsza Niedziela Adwentu - czas przygotowania do Świat Bożego Narodzenia...Wczoraj, nie przez przypadek lecz z konkretnym zamiarem, zmuszony byłem odwiedzić duży sklep z zamiarem zakupu słuchawek komputerowych, bo te dotychczasowe, nie tylko wiekowe, ale już nie spełniające tego, co się od takiego sprzętu oczekuje. Dziś będę ponownie w innej sprawie...I tu jak to w takim typie sklepu, Święta trwają jak w najlepsze. Na szczęście atmosfera udziela mi się mniej niż zapewne innym ludziom, choć przyznaję, że w jakiś sposób to oddziałuje na człowieka...
Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć miłego wypoczynku, udanych zakupów (myślę, że i mnie uda się kupić to czego poszukuję) i duchowego przygotowania się do Adwentu.
Pozdrawiam.
                                                                         P  a  p  k  i  n


 

czwartek, 23 listopada 2023

 


                           Takie sobie myślątka- 23 listopada...

Codziennie życie przynosi nam  większe i mniejsze zmartwienia. Radzimy sobie z nimi  - jedni lepiej, inni gorzej. Każdy ma  jakiś własny sposób na odpoczynek i wyciszenie złych emocji. Ze mną jest podobnie, choć w takich chwilach wybieram spacer w miejscach,  gdzie można spotkać ciszę, czyli obcuję z przyrodą. Cisza z mieszanką śpiewu ptaków (to pora letnia)...albo wyjeżdżam w swoje ulubione miejsca w Bieszczadach. Nadzieja i marzenia - każdy z nas je posiada i ciągle, każdego wieczoru zasypiamy z nimi  i budzimy się z samego rana. Mówią, że nadzieja  "matką głupich," ale też, że ona umiera ostatnia. Czasami, kiedy ktoś mocno wierzy, potrafi ułożyć w swoim umyśle  idealny  dla siebie świat, w którym zresztą żyje. Chyba większość naszego społeczeństwa ma taki swój wyimaginowany  raj, do którego ucieka przed problemami, miłością, czy zdradą. Ten świat z każdym dniem staje się coraz bardziej realny, prawdziwy, aż w końcu zaciera się ta granica, a wtedy może być już za późno...Żyjąc marzeniami lub snami, można znaleźć to szczęście, które nam się nie przytrafia codziennie, ale czy to jest sposób na życie? Czasem trzeba sobie uświadomić, że jednak nasze życie  jest tak skonstruowane, że nie wszystkie marzenia się spełniają. Nasze codzienne i banalne istnienie ciągnie się i ciągnie bez przygód i niespodzianek, że wstając rano nic nas nie zaskoczy, nie spotka nic miłego, bo przecież nasze życie jest prawdziwe. Nie gramy w romansie, dramacie, czy komedii, chociaż wielu ludzi  pewnie uważa, że ich życie, to jest wielka komedia. Jednak jest inaczej - tutaj reżyserem jest los i przeznaczenie. Pięknie, jeżeli ten los okaże się cudowny, urealni nasze marzenia, nasze cele. Lecz gorzej, gdy los nasz stanie się nieprzewidywalny, a nasze marzenia i cele rozpadną się w gruz. Czy możemy losowi pomóc? Tak i tylko wtedy, gdy mu się poddamy, gdy użyjemy wszelkich sił i umiejętności, aby mu się przeciwstawić. Ale jedno jest najważniejsze - w pojedynkę to ciężka droga, nieraz niemożliwa. Potrzebne jest wsparcie bliskich osób, często przyjaciół (ale tych prawdziwych). Tak naprawdę, za nasze życie to my bierzemy w dużym stopniu odpowiedzialność, gdyż nikt nam nie obiecał, że będzie cudownie i pięknie!
Z tymi przemyśleniami zostawiam wszystkich dziś i na nadchodzące dni.
Pozdrawiam.
Życzę wszystkiego dobrego na te zimowe już dni.
                                                                                       P  a  p  k  i  n

                                                                               

piątek, 17 listopada 2023

 

                                          P r z e m y ś l e n i a...

Mamy głęboką jesień...Sypnęło śniegiem, a więc zima za pasem. Od kilkunastu dni jest zimno w tego słowa znaczeniu. W zasadzie nic do zrobienia nie mam, ten trend  "gości"  w moim  domu i we mnie samym. Często zastanawiam się nad różnymi "problemami," które chyba nas wszystkich dotykają, bo ja w szczególny sposób przeżywam to, co dzieje się w moim kraju...Od kilku dni nie otwieram telewizora chyba, że interesuje mnie jakiś film lub inny program nie związany z wielką polityką - nie chce mi się oglądać tego błazeństwa...Jeśli o mnie idzie, to taka aura za oknem nie przeszkadza mi, ale co tu dużo mówić - po woli zbliżamy się ponownie do czasu , który nazywamy  przed świątecznym. Co prawda przed nami jeszcze Adwent, ale klimat zaczyna być widoczny zwłaszcza w dużych marketach, wole na to nie patrzeć. Należy zadowolić się myślą, że skoro lato już przeminęło, to zawsze do niego bliżej niż dalej.
A jutro obchodzę Dzień Papkina utworzony trzy lata temu.
Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wszystkich pozdrowić wsłuchując się w bieszczadzkie klimaty. A więc pozdrawiam życząc spokoju i zdrowia.
                                                                                P   a   p   k   i   n

wtorek, 14 listopada 2023

 

                                               Cyrk w Sejmie...

Mógłbym nic na ten temat nie pisać, nie komentować, bo robię to bardzo rzadko. Ale jest to coś, obok czego przejść spokojnie się nie da. BO to, co stało się wczoraj  na salach Sejmu i Senatu, budzi nie tylko niepokój, ale również obrzydzenie. Trudno nie podzielić się refleksją (to mój prywatny odbiór tego, co mogłem oglądać  na ekranie telewizora) i niekoniecznie musi ona być zgodna z odczuciami innych osób...Listopad, to miesiąc, w którym przypada Narodowe Święto Niepodległości - 11 listopada, kiedy obchodziliśmy 105 rocznicę uzyskania niepodległości. Ale nie skupiamy uwagi tylko na czasie  przeszłym i tzw. "wspominkach."  Myślimy o naszym "dziś," o tym, co tu i teraz ma miejsce. Napawa mnie niepokojem  poziom słownictwa polskiego, cwaniactwa lub wprost nienawiści. Niejednokrotnie ubolewamy nad Polską, jaj stanem, zwłaszcza kultury narodowej. Widzimy promocje tego, co jest antykulturą. Błazeństwo i wulgaryzmy zadomowiły się w tym, co nazywa się "wyrazem działalności artystycznej." Nie inaczej było wczoraj w Sejmie i Senacie RP. Zaledwie dwa dni po tym święcie w Sejmie rozpoczął się czas "głębokiej nocy."  Nie można mieć żadnych złudzeń. Rechot i wrzaski podczas orędzia Prezydenta RP w trakcie inaugurującego posiedzenia Sejmu. To prosta konsekwencja wyboru na przedstawicieli  Narodu zwykłych gówniarzy, prymitywnych chamów i wulgarnej patologii. Nadeszła kadencja "je***" i "wy*********."  Nie inaczej było podczas wystąpienia innego gościa, który zawsze wita słowami "Szczęść Boże," a tu jaka "kultura" wylewa się z ust tego oświeconego, pożal się Boże -  inteligenta, który publicznie obraża i poniża kobietę. Nie inaczej odebrałem samego (nowego) Marszałka. Nie będę tu wymieniał jego życiorysu, uczynię to zapewne już nie długo, bo wydaje mi się, że to nie koniec jeszcze tego cyrku...Jest potrzeba, abyśmy z całego serca i z całych sił  dbali o utrzymanie  należytego, czyli wysokiego poziomu polskiej kultury, w tym również osobistej.
Pozdrawiam.
                                                                      P   a   p   k   i   n

środa, 8 listopada 2023

 

                            Czy to (jeszcze) możliwe...?

Przeżywam chwile nie cierpiące zwłoki, bo cóż takiego zaprząta moją głowę, czy uda mi się ruszyć w świat daleki, do Brazylii - na inny kontynent? Wszystko jest tylko w moich marzeniach, choć biorę pod uwagę sprawy na poważnie, lecz nie wiem, czy to dobry jest sposób
w  moim wieku wybrać się  w tak daleką drogę...? Moje marzenia pewnie się przyśniły w jednym śnie dość spokojnej nocy, bo jak się rano ze snu obudziłem, nad Amazonką pachniało świeżą kawą...
Ja nie do puszczy amazońskiej się wybieram, raczej do ludzi, do Stanu Parana, a wylądować chcę w Rio de Janeiro, "spotkać" tu śpiewającego Pana...Marzenia moje są jak "ścięta" głowa i nie wiem, jak dostać się do Brazylii, trudna to sprawa mijającej chwili - może innym razem, na pewno nie teraz...!
Pozdrawiam.
                                                                      P  a  p  k  i  n 

piątek, 3 listopada 2023

 

                                              J  e  s  i  e  n  n  i  e...

Listopad szary i bury, męczący ciemnymi porankami i wczesnym zapadaniem zmroku, będzie chyba najlepszym miesiącem by się zatrzymać choć na chwilkę i przemyśleć wiele spraw, wspomnieć chwile, te dobre i te złe. W większości brakuje nam  na to czasu. Nie potrafimy się zatrzymać, nie chcemy myśleć o przeszłości, nie chcemy  co by było  gdyby...Zazwyczaj myślimy, to już było, ciągle gdzieś się śpieszymy, czegoś szukamy...Nawet przy zawrotnym tempie życia, jakie prowadzi każde z nas, powinniśmy znaleźć czas, by się zatrzymać, bo: "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy...Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy..." 
Życzę pięknych wspomnień oraz znalezienia czasu  do dzielenia się zarówno  radościami jak i troskami  dnia codziennego. Życzę pogody ducha  i przezwyciężenia tych ciemnych, jesiennych dni. Dobrego wypoczynku.
Pozdrawiam.
                                                                           P  a  p  k  i  n