Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 27 czerwca 2022

 

                                                  Uff....Ale daje....!

Czuję się jak jajo na patelni...Bezruch (pozorny) i ogólne lenistwo. Bo co można robić w takim upale? No fakt! W ostatnim czasie pomagałem zakładać pergole na tarasie domu u kolegi, też w słońcu (masakra)...Nic tylko zanurzyć  się w wodzie po same uszy jak hipopotam, od czasu do czasu nawet skryć głowę pod powierzchnią wody. Osobiście upałów nie toleruję, nigdy ich nie lubiłem, chociaż lato to lato, niech inni się cieszą, ale ja niekoniecznie. Dla mnie zima to najlepszy czas....Spowolnienie niemal wszystkiego, równie na blogu, bo trudno nawet wymyślić jakieś konkrety - w końcu sezon ogórkowy. Co do upałów, to własnie radio podało, że tak ma być do 7 lipca. Super, choć można zwariować!
Powodzenia w planach wakacyjnych, dobrej zabawy i wypoczynku życzę.
P o z d r a w i a m.
 Leżę sobie, nic nie robię,
jest wesoło - tak ma być,
życie płynie obok mnie,
ja beztrosko leże sobie -
tak ma w lecie być...!
                                                                P  a  p  k  i  n

wtorek, 21 czerwca 2022

 
                                          W  i  t  a  j    l  a  t  o...

Wreszcie się doczekaliśmy...Można spokojnie wędrować i oddać się naturze....Osobiście nie mam jeszcze do końca sprecyzowanych planów, ale kto wie....może w najbliższym czasie gdzieś mnie poniesie. Wszystkim życzę udanych wojaży i spełnienia swoich planów.
Pozdrawiam
                                                             P  a  p  k  i  n

poniedziałek, 20 czerwca 2022

 

                                  18 urodziny mojej wnuczki....

Z okazji 18-tych urodzin, życzę Ci wnusiu, aby ten nowy okres w Twoim życiu, który właśnie się rozpoczął, zapisał się na kartach historii jako okres wszelkiego szczęścia i radości. Abyś  z każdym nowym dniem podejmowała takie decyzje, które doprowadzą Cię do wymarzonego celu. 
Życzę Ci zdrowia i wszelkich łask Bożych.
                                                                                       
Za Twoje dobre serce,
za Twoje czułe słowa,
za to, że jesteś zawsze
do poświęceń gotowa.
Niech zegar wybija Tobie 
same szczęśliwe godziny,
tego Ci właśnie życzę
w Twoje 18-te urodziny.
                                                                          Dziadek









czwartek, 16 czerwca 2022

 

                M i ł e g o   w y p o c z y n k u...

W takim lesie
znajdziesz spokój i wytchnienie,
chłodny wiatr obmyje Twoją skronie,
w takim lesie spokój, ulgę Ci przyniesie
i odpoczniesz na natury łonie.
Idąc lasem,
czujesz się bezpiecznym,
chociaż w gąszczu może czekać zwierzę,
tyle legend w życiu swym słyszałem,
ale teraz w nie już nie wierzę.
Tu jest spokój, cisza i natchnienie,
ukojenie wszystkich naszych napięć,
w takim lesie
spełni się marzenie - 
dobry nastój czeka w tym plenerze....
Miłego i spokojnego wypoczynku życzę.
Pozdrawiam.
                                         P  a  p  k  i  n



sobota, 11 czerwca 2022

 

                        W o l n a   s o b o t a   z   P a p k i n e m....

Można się zaszyć w takim bezludziu,
daleko od świata cywilizacji,
mieć gdzieś głupie pomysły,
przez które świat szlag może trafić.
Zaszyć się w lesie nad potokiem,
posłuchać kukułki, śpiewu ptaków,
bo za (nie) długo szlag nas trafi,
z pomysłów tego Euro kołchozu....

Chciałem dobrze, wyszło źle, bo taka to wieść od rana gruchnęła, jakoby Unia Europejska chce, aby do roku 2035 znikły z naszych dróg samochody napędzane benzyną...Nie będę komentował tego pomysłu, bo już kilka lat temu prostowano nam banany, ogórki i inne dobra tego świata. Jak ktoś nie ma zajęcia, to mu się trzymają głupie pomysły....
Na dziś zapowiada się piękny czerwcowy dzień, jak będzie - zobaczymy. A ja mam ochotę na zypę z płetwy rekina z...puszki. Spotkałem się kiedyś z taką ofertą w Kołobrzegu. Najwyraźniej coś takiego istnieje, a może to tylko blef? Bo skąd u nas rekin? Może sprowadzają do naszego menu coś, co nie mieści sie w naszym Bałtyku ze względu na jego temperaturę? Ale za to jest w cenie, tak jak wszystko, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Wtedy była to egzotyka, czy dziś również? Teraz jest tylko jakieś gdybanie, jak każdy inny dzień - same rewelacje....Co do mnie, to każdy dzień jest taki sam. Cisza w eterze (może to i dobrze?), nikt nie dzwoni, głowy nie zawraca, można spokojnie zająć się wyłącznie sobą. Myślałem wybrać się do Torunia, ale idzie mi to jak po grudzie. Póki co wybiorę się na łono natury, w zaciszne miejsce, zresztą z góry upatrzone nad brzegiem Wisłoka, tuż przy moście kolejowym pomiędzy Czudcem i Zaborowem przy linii kolejowej Rzeszów - Jasło. Miejsce to odwiedzałem kiedyś często i mam wiele wspomnień.
Pozytywnego myślenia życzę sobie i wszystkim innym. Udanej soboty oraz niedzieli, skąpanej słońcem i beztroską.
P o z d r a w i a m.
                                                                       P  a  p  k  i  n



środa, 8 czerwca 2022

 

                                         (Po) ranny "ptaszek....."

Końcówka wiosny, przednówek lata, a z pogodą jest coś nie tak. W plenerze nad polami unoszą się jesienne mgły. W miarę ciepłe dni (dziś ma być gorąco), noce chłodniejsze i efekt widoczny. A może te mgły powstają z innego powodu...? Wcześnie rano, około czwartej ruszyłem i znalazłem się w...Głogowie, w lesie...Warto wstać tak wcześnie, znaleźć się na łonie natury. Wsłuchać się w śpiew ptaków, kukanie kukułki, ciszę, nacieszyć się błogim spokojem i ciszą. Nawet liść na drzewie nie porusza się, taki bezwietrzny spokój....Czas szybko płynie. Ani się obejrzeliśmy minęło kilka miesięcy, w zasadzie pół roku.
Przeminęły wiosenne miesiące, przeminął najpiękniejszy miesiąc wiosny - maj, tak dziwnie szybko. Upływający czas skłania do przemyśleń, wspomnień, refleksji, a także tęsknoty i nieutulonego żalu - losu, który często doświadczamy....Tu poza miastem, w tej ciszy i przy śpiewie ptaków, można zdobyć się na podobne refleksje, przemyślenia, ukierunkowanie swoich planów i decyzji, zastanowienia się nad sobą i nad tym co nas otacza.
Czasem tak jak dziś czuję potrzebę wczesnego bycia w przestrzeni, to już taki nawyk obcując z przyrodą w czasie wędrówek. Trzeba tylko chcieć, aby móc podzielić się z innymi swoimi refleksjami, tym co cieszy, czasem smuci, co nie znaczy, aby pozytywnie nie myśleć.
Pogodnego dnia i pozytywnego myślenia życzę sobie i wszystkim.
Pozdrawiam.
                                                              P   a   p   k   i   n


poniedziałek, 6 czerwca 2022

 

                                    Niezbyt udana wycieczka....

Cóż mogę powiedzieć...Jechałem dość entuzjastycznie nastawiony na odwiedzenie miejsca z przed wielu lat, a które nie było (wtedy) miejscem zbyt chlubnym...Nie mniej odwiedzenie takiego miejsca zawsze budzi wspomnienia, nawet te, o których wspominać nie warto. Mówię o Zagórzanach, dziś jakby miejscowość połączona z Gorlicami, no może jedynie linią kolejową....Przeszedłem dziurą w murze sporych rozmiarów i zagłębiłem się w gąszczu traw i innych zarośli starego parku, aby dojść do murów pałacu w głębi  widniejącego. Na pustej przestrzeni dojrzał mnie ochroniarz i szybko kazał opuścić to miejsce. Wytłumaczyłem, że istotnie wszedłem przez dziurawe ogrodzenie tłumacząc cel mojej wizyty. Jak się okazało, nie był to wystarczający argument do dyskusji czy polemiki. Oczywiście - opuściłem chroniony teren, bo bądź co bądź byłem w tym miejscu intruzem. Jak sie dowiedziałem, to już trzeci właściciel próbuje odremontować wcześniej okazały pałac, w którym przyszło mi kiedyś przebywać przez dwa lata.
Obecnie pałac, niegdyś reprezentacyjna siedziba rodu Skrzyńskich, po upływie ponad stu sześćdziesięciu lat, to sterczące ruiny, zdziczały park, zarośnięty staw, sypiące się mury i zachowany jak dotąd w najlepszym stanie grobowiec - mauzoleum Aleksandra Skrzyńskiego i Jego rodziny (dość szczegółowo opisywałem to miejsce w Genealogii). W chwili obecnej (podobno) nowy właściciel rozpoczął rekonstrukcję i remont pałacu - zobaczymy z jakim skutkiem.
Inną sprawą był pobyt (krótki zresztą) w miejscowości Łosie w powiecie gorlickim, gdzie przebywałem na koloni. Oczywiście nie rozpoznałem miejsca, gdzie mieliśmy obozowisko, ale wszedłem boso do rzeki Ropy, gdzie wydobywaliśmy "Kacze mydło," wcześniej opisane.
Ciche i urocze miejsce na dobry wypoczynek poza cywilizacją. Niestety, miejsce odległe, a cena benzyny odstrasza wszelkie wyjazdy.
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

                                                                   P  a  p  k  i  n