Szukaj na tym blogu

środa, 8 czerwca 2022

 

                                         (Po) ranny "ptaszek....."

Końcówka wiosny, przednówek lata, a z pogodą jest coś nie tak. W plenerze nad polami unoszą się jesienne mgły. W miarę ciepłe dni (dziś ma być gorąco), noce chłodniejsze i efekt widoczny. A może te mgły powstają z innego powodu...? Wcześnie rano, około czwartej ruszyłem i znalazłem się w...Głogowie, w lesie...Warto wstać tak wcześnie, znaleźć się na łonie natury. Wsłuchać się w śpiew ptaków, kukanie kukułki, ciszę, nacieszyć się błogim spokojem i ciszą. Nawet liść na drzewie nie porusza się, taki bezwietrzny spokój....Czas szybko płynie. Ani się obejrzeliśmy minęło kilka miesięcy, w zasadzie pół roku.
Przeminęły wiosenne miesiące, przeminął najpiękniejszy miesiąc wiosny - maj, tak dziwnie szybko. Upływający czas skłania do przemyśleń, wspomnień, refleksji, a także tęsknoty i nieutulonego żalu - losu, który często doświadczamy....Tu poza miastem, w tej ciszy i przy śpiewie ptaków, można zdobyć się na podobne refleksje, przemyślenia, ukierunkowanie swoich planów i decyzji, zastanowienia się nad sobą i nad tym co nas otacza.
Czasem tak jak dziś czuję potrzebę wczesnego bycia w przestrzeni, to już taki nawyk obcując z przyrodą w czasie wędrówek. Trzeba tylko chcieć, aby móc podzielić się z innymi swoimi refleksjami, tym co cieszy, czasem smuci, co nie znaczy, aby pozytywnie nie myśleć.
Pogodnego dnia i pozytywnego myślenia życzę sobie i wszystkim.
Pozdrawiam.
                                                              P   a   p   k   i   n


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz