Ale tydzień...?
Tydzień rozpoczął się normalnie, ale dziś widać, że wokół kręcą się "czarne chmury." Jedyną dobrą wiadomością jest ta z Przemyśla, skąd pochodzi zdjęcie Podhalańczyka, a mianowicie, że mój szwagier wygrał w Sądzie Pracy batalię o swoją zaniżoną emeryturę. Teraz za rok będą musieli spłacić mu należną kwotę, czyli za rok...Dzisiaj też otrzymałem zdjęcie uszkodzonego samochodu mojej wnuczki, a zrobiła to osoba tchórzliwa na parkingu na lotnisku. Jeśli był monitoring, to może uda się uchwycić tego belzebuba. A w ubiegłą niedzielę zrobiłem sobie wycieczkę do Wetliny i zaskoczyła mnie...zima. Wszędzie było biało, wręcz bajecznie. mam nadzieję, ze to jeszcze nie zima...? Muszę też zmienić telefon, ale to żaden problem. Szwankuje, bo zupy z jego już nie "ugotuje." Jak widać - tydzień mija tak normalnie, jedynie to zdarzenie na lotnisku mnie przygnębia. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Samych dobroci wszystkim życzę, pogody ducha i ciepła ponieważ mamy bardzo kapryśną jesień. Wszystkiego dobrego.
P a p k i n


