Edukacja od nowa...
Nowy Rok niesie zmiany w pisowni, zmiany które "burzą" dotychczasowe nauczanie, a które przez wiele lat było praktykowane w polskim języku. Kiedy wsłuchałem się w informację w telewizji w tym temacie, nie wiedziałem jak to skomentować. Cóż mam więc począć? Całe życie, szkoły, wpajano mi do głowy zasady pisowni od początku mojej edukacji. Teraz Rada Języka Polskiego (pierwszy raz słyszę o takim tworze), nie musi mi podpowiadać, co i jak pisze się z dużej litery, czy też jednolite, łączne pisanie cząstki, na przykład: "półzabawa, , czybynie itp. Nie wchodząc w szczegóły, nauczony przez całe życie tego, co było celem edukacji, nie będę stosował się do czegoś, czego nie mogę sobie przyswoić i czego uczono mnie całe lata. A dziś Rada Języka Polskiego wymyśla swoje trele. Trudno - pozostanę analfabetą w oczach innych i dobrze. Nie dbam o to i będę stosował pisownię jakiej mnie nauczono. Nie jest to wyraz "buntu" lecz przyzwyczajenie do tego za co obrywało się oceny, takie czy siakie, bo dziś trudno "starego dziada" edukować na nowo.
Pozdrawiam z pięknej zimy.
P a p k i n