Szukaj na tym blogu

piątek, 26 września 2025

 

                        Czy uda mi się wreszcie....?

Złożyłem wniosek o nowy paszport, bo dotychczasowy właśnie traci ważność. jest mi potrzebny, bo czynie starania na wyjazd do Rio de Janeiro, chcę być również w Paragwaju. To "mordercza" podróż jak dla mnie do której szykuję się od dłuższego już czasu, a w tej chwili nie mam go zbyt dużo, bo planuję wyjazd zaraz po Nowym Roku, kiedy w tamtym regionie świata  będzie pora letnia i najlepsza do takich podróży. Może wreszcie spełnię swoje marzenie z przed lat...?
W ostatnim czasie zamieszczam klipy muzyczne z tamtego regionu, choć nie mają one większego znaczenia co do treści wpisów blogowych... Przez moją nieobecność trochę "zaniedbałem" bloga, ale myślę, że wszystko wróci do normy. 
Wszystkim moim wiernym druhom i nie tylko życzę udanego wypoczynku sobotnio-niedzielnego (piątkowego również), dużo słońca w pogodzie i w sercu. 
Pozdrawiam.
                                                                        P  a  p  k  i  n
 
 

sobota, 20 września 2025

 

                                      Idzie jesień...

Jeszcze chwila i będziemy posiłkować się przygotowaniem do już nie tylko jesieni, która może być (mam nadzieję) słoneczna, w miarę ciepła...Obfitować będzie pięknymi kolorami liści na drzewach, zwłaszcza kolorem bieszczadzkich lasów, które są wyjątkowe pod każdym względem. Ale co by nie powiedzieć - lato odchodzi definitywnie - jutro ostatni jego dzień i nastąpi początek astronomicznej jesieni. Wkrótce  będziemy czynić przygotowania do zimy przypominając sobie dawne czasy, choćby w zapisach czytanek w Elementarzu Mariana Falskiego: "Jaka to smutna pora roku. Pada i pada - kapu kap - kapu kap..."  A jeszcze potem: "Po zimowe okna chodźmy na poddasze, bo już zimno jest w mieszkaniu naszym. Okna umyjemy, watą opatrzymy, aby ciepła wata nie wpuściła zimy..." Tak to bywało kiedyś...Dni mamy coraz krótsze -  dziś ta różnica wynosi już ponad cztery godziny. Mamy też inne czasy niż te o których wspominam, mamy okna szczelne, choć niekoniecznie i wszystko jest inne, nawet nauka w szkole. Ale to inny już temat...
Wszystkim życzę zdrówka i spokoju oraz miłego wypoczynku.
Pozdrawiam.
                                                                P   a   p   k   i   n

wtorek, 16 września 2025

 

                                Ale mnie naszło....?

Jak człowiek nie ma co robić i się nudzi, to wychodzą później efekty nic nierobienia. Nie inaczej jest ze mną...Doprawdy - muszę czymś się zająć bo głupoty przychodzą mi do głowy. To efekt przestoju, bo też pogoda jesienna, wietrznie i jakaś taka niepewna. Co więc robić? Myślę i co z tego wychodzi...?
"Nie czekaj na moje odejście,
niczego Ci to nie da,
ale zatęsknisz kiedyś za mną,
bo życie nie jest wieczne.
Przyjdzie czas też na Ciebie
i co powiedzą inni?
Czy też cieszyć się będą
lub pozostaną w ciszy...?
A ja cóż powiem dzisiaj,
gdy jestem już "stary,"
też byłem kiedyś młody
i panny za mną ganiały.
Teraz, gdy człowiek się zestarzeje,
a może sam zostanie,
czeka na miłość dzieci,
na swe ostatnie kochanie...
Wszystkim bez wyjątku życzę pogody ducha i tej astronomicznej, bo jak tak dalej będzie lało, to rzeczywiście przyjdzie mi jakaś głupota do głowy.
Pozdrawiam.
                                                                  P  a  p  k  i  n

sobota, 13 września 2025

                                                     W  r  a  k...

Ostatni tydzień upłynął mi na lenistwie, nie mniej zrobiłem sobie wycieczkę rowerem do miejsca dawno nie odwiedzanego. Pojechałem nowym rowerem, który  zastąpił poprzedni, w dużej mierze sfatygowany, choć utrzymywany był w dobrej kondycji. Podarowałem go osobie, która na taki gest zasługiwała. Ten nowy przejechał w tym tygodniu 200 kilometrów i muszę go odstawić do serwisu gwarancyjnego, bo tak sobie zażyczył producent...Wycieczka po dawno nie uczęszczanym szlaku zaskoczyła mnie widokiem wraku samochodu, który jak widać został rozszabrowany i stoi na poboczu w oczekiwaniu aż jakiś złomiarz zlituje się i go zabierze na złomowisko.
 
Być może będzie parę groszy na piwo...? A potem były już widoki z pierwszej ręki. Trudno dziś o podobne, bo i czasy się zmieniły, a na co dzień nie bawią naszych oczu. 
Były czasy, kiedy sam pasłem krowy na pastwisku, były tak mądre, że nie trzeba było je przeganiać z miejsca na miejsce i specjalnie pilnować. Do domu również same znały drogę. Dziś pozostały tylko wspomnienia. 
A dzisiaj sobota, zapewne wolna dla większości. Tym, którzy wypoczywają życzę
spokoju i regeneracji sił. Pozdrawiam.
                                                                                     P   a   p   k   i   n


sobota, 6 września 2025

 

                                                   Po piątek...

Drobny deszczyk sobie pada na mnie i...na sąsiada...co można robić w taki dzień?  "Na frasunek dobry trunek," jak to powiadają. A ja zapraszam na popołudniową kawę dla poprawy nastroju życząc pogody ducha, dobrego samopoczucia i wypoczynku.
Pozdrawiam.
                                                            P   a   p   k   i   n

wtorek, 2 września 2025

                                           W r z e s i e ń...

Jak ten czas umyka...Dopiero świętowaliśmy Nowy Rok, Wielkanoc, wiosnę,
cieszyliśmy się nadejściem lata, a dziś już wrzesień - miesiąc, który nieuchronnie w prowadza nas w czas jesieni. Ale to nie znaczy, że wszystko się kończy....Po wakacjach zostały już tylko wspomnienia. Codzienna rutyna nie musi być jednak uciążliwa. Warunkiem jest nieskrępowana możliwość kontaktów z najbliższymi - w drodze do pracy czy szkoły i z powrotem. Są jeszcze możliwości dla tych, którzy dopiero teraz rozpoczynają urlopy, czas spokoju i podziwiania pięknych jesiennych widoków. 

Powodzenia w pracy i w szkole życzę oraz spokojnego wypoczynku na łonie natury. Pozdrawiam.
                                                    P   a   p   k   i   n