Ale mnie naszło....?
Jak człowiek nie ma co robić i się nudzi, to wychodzą później efekty nic nierobienia. Nie inaczej jest ze mną...Doprawdy - muszę czymś się zająć bo głupoty przychodzą mi do głowy. To efekt przestoju, bo też pogoda jesienna, wietrznie i jakaś taka niepewna. Co więc robić? Myślę i co z tego wychodzi...?
"Nie czekaj na moje odejście,
niczego Ci to nie da,
ale zatęsknisz kiedyś za mną,
bo życie nie jest wieczne.
Przyjdzie czas też na Ciebie
i co powiedzą inni?
Czy też cieszyć się będą
lub pozostaną w ciszy...?
A ja cóż powiem dzisiaj,
gdy jestem już "stary,"
też byłem kiedyś młody
i panny za mną ganiały.
Teraz, gdy człowiek się zestarzeje,
a może sam zostanie,
czeka na miłość dzieci,
na swe ostatnie kochanie...
Wszystkim bez wyjątku życzę pogody ducha i tej astronomicznej, bo jak tak dalej będzie lało, to rzeczywiście przyjdzie mi jakaś głupota do głowy.
Pozdrawiam.
P a p k i n
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz