Takie sobie przemyślenia...
Przed dwoma miesiącami zakończyliśmy 2025 rok - przeszedł on już do historii, przeszły również czasy, które dziś z sentymentem wspominamy. I chociaż wokół nas dokonują się liczne i różnorakie zmiany, pchamy przed siebie życiowy wózek, aż do jakiegoś tam końca. Dziś bardzo często odwołujemy się do przeszłości. Niejednokrotnie rozpoczynamy zdania od słowa "kiedyś..." Ogarnia nas tęsknota za normalnością. Z westchnieniem wspominamy tamte czasy ubolewając, że tak bardzo świat się zmienił - wielokrotnie na gorsze. Tak - bardzo często w zadumie wracam do czasów minionych, do czasu dzieciństwa i późniejszych, czyli do dalekich...Marzy mi się życie w lepszej rzeczywistości, bo w tej obecnej często nie potrafię się odnaleźć. Jednak zdaję sobie sprawę, że w naszych rękach jest wyłącznie "dziś." Nie mamy ani wczoraj, ani jutro tylko dziś. Teraz, kiedy stanąłem na progu kolejnego Nowego Roku, to uświadamiam sobie potrzebę zagospodarowania tego właśnie "dziś." Mocno i wyraźnie staram się zaznaczać, że lepsze "wczoraj" wynikało z beztroski dziecka i młodzieńca, nie mając większych obowiązków, ale też innych, różniących się mentalności ówczesnych ludzi , naszych bliskich sąsiadów, znajomych. Tamten czas nie był spowodowany tym, że żyłem na innej planecie czy w innej szerokości geograficznej. Ludzie też nie byli pozbawieni wad, słabości - ale mimo wszystko było inaczej...Co nam przyniesie ten Nowy Rok? O tym być może przekonamy się niebawem.
Pozdrawiam życząc wszystkiego co najlepsze, zdrowia i pogody w tym również duchowej. Do końca Karnawału jeszcze chwila, wiec ją dobrze wykorzystajmy.
Pozdrawiam.
P a p k i n

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz