Kapryśna wiosna...
Wiosna, która nie może się wyklarować...Chwila ciepła i nadziei, a za chwilę zimno z przymrozkami. Obserwuję puste jeszcze gniazdo bocianiej pary, jak co roku, ale obecnie bocianów nie widać. W innych latach o tej porze roku, już był ruch w bocianim gnieździe. Czy to wina aury czy innego powodu? Jeszcze poczekam, bo nie mam wpływu na kaprysy natury.
Pozdrawiam życząc dalszego wypoczynku, jeszcze świątecznego.
P a p k i n
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz