Szukaj na tym blogu

piątek, 26 czerwca 2026

 

                    Krótka wycieczka w Bieszczady...

Można powiedzieć, że się "wybyczyłem" i przeszedłem próbę wytrzymałości - chodzi o upalną temperaturę. Odwiedziłem Terkę, czyli miejsce, które odwiedzam raczej rzadko. Dobre miejsce na biwak i spokój....A dziś zakończenie roku szkolnego, wszystkim, którzy od dziś będą mogli cieszyć się wypoczynkiem życzę radości, spokoju.
Po chwilowej przerwie wyruszę ponownie gdzieś w plener.
Wszystkim życzę udanego wypoczynku.
 Serdecznie pozdrawiam.
                                                                    P  a  p  k  i  n



czwartek, 18 czerwca 2026

 

                              Szlakiem na wprost...

Coś idzie...idzie lato - nareszcie zmieniają się prognozy pogodowe. Szybko nadchodzą afrykańskie upały, po których zapewne nadejdzie deszczowy armagedon. To zostało już wcześniej "przećwiczone" i nie wiadomo - cieszyć się czy płakać, jak zaplanować wędrówki po szlakach, także tych dzikich, które tego lata chciałbym odwiedzić?  Cieszmy się latem i dobrą pogodą, choć dla mnie takie upały nie są mi na rękę. Schowam się w lesie, w krzakach, pod łopianem nawet wtedy, gdy ziemię deszczyk będzie zraszał. Odpoczywać w takim miejscu daleko od ludzi w ciszy i spokoju, w słońcu o świcie się budzić...
Życzę powodzenia na szlakach dbając o bezpieczeństwo i zdrowie. Wszystkiego co najlepsze, Pozdrawiam.
                                                                                  P  a  p  k  i  n



niedziela, 14 czerwca 2026

 

                              Nic nowego u mnie...

Nadal borykamy się z deszczową aurą. Z jednej strony to nawet dobrze, bo posucha okropna. Z drugiej strony jestem uwięziony, bo nie warto niczego planować nie wiedząc co dalej...(?)
Zamiast deszczu, widok z mojego balkonu na ulicę przy której mieszkam, a zdjecia pochodzą z przed dwóch lat. Póki co nie warto się zamartwiać i poczekać na poprawę pogody. 
Uśmiechajmy się i odpoczywajmy po trudach pracy.
Samych życzliwości życzę. Pozdrawiam.
                                                                          P  a  p  k  i  n





wtorek, 9 czerwca 2026

 

                             Jestem jak Szwejk...(?)

Czuję się pusto i bezwartościowo, jak ten Szwejk z przemyskiego rynku...Mija czas, a ja siedzę w jednym miejscu. Czas ucieka, a ja nie osiągnąłem niczego wartościowego. Nie zrobiłem nic kreatywnego czym mógłbym się pochwalić albo z czego być dumny. Natomiast porażki lgnął do mnie niczym pszczoły do miodu. Czuję się tak, jakbym zastawił na nie jakieś specjalne przynęty lub wydzielał  feromony, które je przyciągają. Wiem, wiem, miałem być w Solinie u szwagra bo obiecałem i mam do odbioru miód z prawdziwej leśnej pasieki, ale cóż - pogoda pokrzyżowała wszystkie moje plany. By zliczyć wszystkie moje niepowodzenia i klęski w ostatnich dniach, to zabrakło by palców u rąk i nóg. Niestety także i teraz nic nie zapowiada większych zmian, a może nawet na gorsze...?
Być może jestem w złym nastroju, ale to nie przeszkadza, aby moi przyjaciele  "cierpieli" razem ze mną. Życzę wszystkim udanego wypoczynku, pogody ducha i tej prawdziwej pogody.
Serdecznie pozdrawiam.
                                                                   P  a  p  k  i  n

sobota, 6 czerwca 2026

 

                                             Co za plucha...

Narzekałem na upał, chwaliłem deszcz, a teraz...? Nie znam się na wielu sprawach a już zapewne na pogodzie. Bo jeśli tak miałoby wyglądać tegoroczne lato, to nie tylko woła o pomstę do nieba (?) Praktycznie jestem "uwiązany" i to dosłownie w...domu. Mój rower wypoczywa i..."płacze" z braku pracy. Stoją też w miejscu kilometry, bo jak wyjechać w taki deszcz, który z krótkimi przerwami dosłownie leje jak z cebra? Zaczynam się buntować, bo ani rower, ani też inny pobyt w miejscach mi znanych i lubianych. Bieszczady - tu mógłbym utopić się w błocie i zmoknąć nawet w stroju ochronnym...Płacze świat za oknami i ja także - dobrze, że chociaż mam parasol, który może mi posłużyć w wyjściu po zakupy. Lato, które się zbliża może wreszcie się ulituje...? 
Pozdrawiam życząc udanego wypoczynku.
                                                                                P  a  p  k  i  n