Spokój na wsi...
Przyjechał szwagier i "wyrwał" mnie na wieś. Pojechaliśmy na Pogórze Dynowskie, do miejsca ciszy i spokoju. I choć miejsce to podupadło i to bardzo, to jednak wokół panująca cisza daje wytchnienie i wypoczynek. Padał deszcz, potem przeszła gwałtowna burza, a dzień później słońce rozświetliło świat. Mogłem jak było to przed laty usiąść na progu domu i obserwować rozgwieżdżone niebo niczym nie zakłócone. Zatrzymaliśmy się tu dłużej niż planowaliśmy. Było super.
Wszystkim życzę zdrowia i spokojnego wypoczynku gdziekolwiek sie znajdujecie.
Pozdrawiam.
P a p k i n
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz