Szukaj na tym blogu

czwartek, 24 września 2026

                                                Mamy jesień...

Czekaliśmy, czekaliśmy i się....doczekaliśmy. mamy jesień, jej drugi dzień. Mówi o tym nawet kot, którym od czasu do czasu się opiekuję, gdy jego właściciele są poza domem na dłuższy czas, jesień nie robi na nim
żadnego wrażenia. Co prawda sami odczuwamy już zmianę pory roku, ale to dopiero początek i musimy zaakceptować nadchodzące zmiany. Pozostaje nam oczekiwać na nadejście wiosny, wcześniej jednak musimy przetrwać czas przejsciowy.
Cieszmy się tym co mamy. Ileż to razy musieliśmy przetrwać jesień i zimę?
Pozdrawiam życząc zdrowia i wszystkiego co najlepsze.
                                                                                  P   a   p   k   i   n 



piątek, 18 września 2026

 

                          Powrót "Syna Marnotrawnego...."

Czego spodziewać się można po powrocie z takiego odosobnienia?  Myślę, że wszystkiego (na krótki czas) - wewnętrznego spokoju, równowagi i postanowień, oczywiście jak długo będzie skutkowało niedawne odosobnienie w tak ważnym miejscu. Powrót do normalności to nie ten sam , co powrót z bieszczadzkich kniei, ale to coś, co niesie nadzieję , że mój stan umysłu i czynów zmieni się diametralnie na lepsze . I tego sobie najbardziej życzę.... Zauważyłem, że czas mojej nieobecności , mimo wszystko dał efekt w ilości mnie odwiedzających osób. To nie tylko budujące, ale też świadczy o zainteresowaniu treściami, które publikuję. Nie są one nadzwyczajne, a może nawet kiczowate, nie mniej jednak coś znaczą. Dziękuję wszystkim , którzy mnie komentują i odwiedzają.... No cóż - jesień na dobre zagościła w nasze progi, widać to nie tylko w pogodzie, ale także w zmianach w przyrodzie. Przed nami długi czas jesieni (oby słonecznej) oraz zimy. Ale i to przeżyjemy - byle do wiosny...!
Życzę pogody ducha, dobrego samopoczucia i wypoczynku.
Pozdrawiam.
                                                                              P   a   p   k   i   n