Szukaj na tym blogu

sobota, 23 sierpnia 2025

 

                            A mnie jest szkoda lata...

Jakby na to nie patrzeć, lato powoli odchodzi, a małymi krokami zbliża się jesień. Ten wyjątkowy czas odkrywa przed nami nowe możliwości. Zainspirowani jeszcze letnią energią możemy odkrywać nowe zainteresowania i oddać się swojemu hobby. Ciepłe, ale nie upalne dni i mniejsza liczba turystów sprzyjają wycieczkom - wyjazdom i wędrówkom na świeżym powietrzu. I chociaż wielu już z nas powróciło z letnich wakacji lub powrócą w najbliższych dniach, to nadal sezon urlopowy nie kończy się z końcem sierpnia.
Wrzesień i październik to idealne miesiące na spokojny wypoczynek, zdala od tłumów i w przyjemniejszych temperaturach. Mój powrót do domu po objeździe Pogórza Przemysko-Dynowskiego, Gór Słonnych i pięknych serpentyn w okolicy Birczy oraz dużą obwodnicą bieszczadzką uwieńczoną koncertem w Cisnej na zakończenie bieszczadzkiego lata, wcale nie oznacza, że usiądę i czekał będę aż spadnie pierwszy śnieg. We wspomnieniach pozostaje pobyt w Schronisku Aniołów w Majdanie. Za jakiś czas wyruszę ponownie, aby trochę pochodzić pieszo po swoich utartych ścieżkach w bieszczadzkich klimatach. Będzie więcej czasu na rozmowy z przyjaciółmi, a nawet z samym sobą (?)
Przed nami kolejne dni wypoczynku sobotnio-niedzielnego, co pozwoli na dalszą regenerację sił w oczekiwaniu na powrót do zajęć domowych i zawodowych.
Pogodnych chwil życzę wszystkim. Pozdrawiam.

                                                                P   a   p   k   i   n


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz