Do celu...
Może niekoniecznie do celu, ponieważ zamierzam jeszcze powędrować, na dziś jeszcze nie wiem gdzie...Wczoraj późnym popołudniem dotarłem do Cisnej i zaliczyłem zakwaterowanie, dużo wcześniej zarezerwowane.
Do koncertu jeszcze dwa dni (trzy z dzisiejszym) i nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że wszystko się uda ku zadowoleniu uczestników tegorocznego spotkania w Schronisku Aniołów.
Dodatkową atrakcją może być przejazd Bieszczadzką Koleją Leśną. Wszystkich zdążających w to miejsce pozdrawiam, również wszystkich moich przyjaciół.
Do usłyszenia....jutro.
P a p k i n


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz