Szukaj na tym blogu

piątek, 2 października 2026

 

                                         W y z w o l o n y....

To był trudny tydzień dla mnie. W większości przesiedziałem w domu pilnując...kota (?)  Tydzień trudny pod względem dobroczynności. Przechowałem kota sąsiadki, pięknego i rasowego, nie wiedziałem tylko, że wymaga on takiej pielęgnacji. Posiłek dwa razy w ciągu dnia, czesanie itp. Nie mogłem zbytnio oddalać się z domu, jedynie do pobliskiego sklepu w celu zaopatrzenia się w produkty. Ale ten czas minął i mogę nieco odetchnąć. Teraz mogę pojechać do lasu, może nazbieram trochę grzybów, choć na rynku ich nie wiele.
Pogoda sprzyja więc mogę rozprostować kości.
Miłego wypoczynku w promieniach jesiennego słońca.
Pozdrawiam.
                                                                     P   a   p   k   i   n 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz