Za kilka godzin pożegnamy Stary Rok. Ten Nowy jest już na wyciagnięcie dłoni, gdzieś na horyzoncie. Na podsumowanie Starego przyjdzie czas, ten Nowy jest wielka niewiadomą, co nam przyniesie? Bez względu jaki będzie, patrzmy z nadzieją na lepszy pod każdym względem.
Życzę wystrzałowego Sylwestra, dobrej zabawy i wiary w lepsze jutro. Pozdrawiam.
P a p k i n
wtorek, 23 grudnia 2025
Boże Narodzenie...
Wszystkim moim przyjaciołom tym, którzy mnie odwiedzają na blogu i tym najbliższym w codziennym kontakcie osobistym, w tym błogosławionym czasie Narodzenia Pańskiego, składam gorące życzenia wszelkiej dobroci miłości i pojednania, a co ważne - spokoju w tym rozchwianym świecie. Wszelkiej pomyślności, spełnienia wszystkich marzeń, postanowień, zdrowia w nadchodzącym Nowym Roku.
P o z d r a w i a m.
P a p k i n
sobota, 20 grudnia 2025
IV Niedziela Adwentu...
Kończy się okres Adwentu, jutro obchodzimy IV Niedzielę przygotowań do nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. To, że trwają intensywne przygotowania, miałem okazję dziś rano zauważyć w sklepie, gdzie dokonałem zakupu dwóch produktów, nic nie znaczących, ale przede mną do kasy stało starsze małżeństwo z dwoma wypełnionymi po brzegi wózkami zakupów. Życzę tym osobom, aby skonsumowali wszystko co zakupili i oby reszta, która pozostanie, nie znalazła miejsca w...śmietniku (?)
Pozdrawiam życząc jak najmniej wysiłku w przygotowaniach.
P a p k i n
środa, 17 grudnia 2025
"Wielki Tydzień" przed Bożym Narodzeniem...
Jest super...! Uporałem się z wszystkimi pracami związanymi z przygotowaniem do zbliżających się Świat. Pozostała tylko jedna czynność - ubranie choinki, z tym jednak poczekam do Wigilii. A zatem mam labę przez kilka dni. A Święta - cóż, dla siebie zbyt dużo ni9e potrzebuję, najważniejsze, że mogłem pomóc osobie bardziej potrzebującej.
Życzę udanego przedświątecznego czasu.
Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 13 grudnia 2025
III Niedziela Adwentu...
To niedziela szczególnej radości określanej łacińskim "gaudate" - "radujcie się."
Jak przebiegają przygotowania do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia? Ostatni tydzień był dla mnie dość intensywny, a to to "najgorsze" mam za sobą, czyli ogólnie mówiąc - pranie. Dziś zaczynam sprzątanie, będzie tego trochę. A już za tydzień będziemy na przedbiegu czyli końcówki. W tygodniu jakieś zakupy - nie będzie tego ponad stan, tyle, ile mnie stać - nigdy więcej niż potrzebuję...
Tak więc do roboty!
Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 6 grudnia 2025
M i k o ł a j k i...
Wszystkim życzę udanego Mikołaja.
Co prawda śnieg, który w ostatnim czasie przyniósł wiele niespodzianek, braku prądu i innych niedogodności już zniknął, to jednak znaleźliśmy się w czasie prowadzącym do Świąt Bożego Narodzenia. Choinki jeszcze w lesie, ale za kilka dni rozświetlą nasze mieszkania.
Życzę udanego wypoczynku.
Pozdrawiam.
P a p k i n
wtorek, 2 grudnia 2025
Piszę to co myślę...
Czy moje życie zmieniło się od momentu - powiedzmy "wypoczynku?" Być może stałem się w pełni dojrzałym facetem (?) Szkoda tylko, że nie kupiłem sobie pieska lub kotka, bo lubię zwierzęta choć nie wiem, co bym z nimi zrobił wyjeżdżając w kolejną podróż...Być może stałem się dojrzalszy niż dojrzałym, ale czy mądrzejszym? Lepiej czy gorzej wyglądającym - trudno ocenić samego siebie może dlatego, że jeste3m zbyt krytyczny wobec samego siebie...Ten blog to miejsce jest dla mnie małym odlotem. Czasem wchodzę tu tylko po to, aby poczuć magię tego miejsca. Piszę o różnych sprawach, zdarzeniach, nawet osobistych. Każda notka to najbardziej prawdziwa cząstka mojego życia - moje przygody w czasie wędrówek po Bieszczadach i nie tylko. Każde słowo czytających, a jest to spora gromadka ludzi - wzbudza we mnie emocje, te z gatunku miłych, budzą się wspomnienia i pojawiają pytania, "co słychać tu i tam...." Spotykam się w tym Internetowym świecie, wiem o sobie tak dużo, a zarazem tak mało. Tak na dobrą sprawę wiem tyle, co wychodzi z mojego umysłu. Bo jeśli połączyć notki z bloga z epopeją rodzinną, to wiem więcej niż moi bliscy z realnego życia i to jest ta moja "wyższość" wiedzy, czego nie postrzegam jako wyższego ponad innych.
Miłego i udanego tygodnia wszystkim życzę.
Pozdrawiam.
P a p k i n
piątek, 28 listopada 2025
A d w e n t...
Za dwa dni pierwsza niedziela Adwentu i grudzień przed nami. Jak ten czas szybko ucieka. Za chwilę Boże Narodzenie, Nowy Rok i koniec roku w ogóle. W niedzielę powieszę tradycyjnie już "Adwentówkę," bombkę choinkową na tę okazję, którą zakupiłem w 2000 roku, bo poprzednia po prostu się zużyła. A zatem obecna liczy sobie 25 lat.
A ja podglądałem dziś to co dzieje się na placu Świętego Piotra w Watykanie . Trwa tam budowa dekoracji betlejemskiej i....ustawiana jest choinka.
Wszystkim życzę duchowego przygotowania do Bożego Narodzenia.
Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 22 listopada 2025
Z i m a...
Wreszcie przyszła, nie wiadomo czy na długo...Zasypało, narobiło trochę błota, ale widok przedni. Lubię te klimaty, bo jak często powtarzam, zima, to najlepsza pora roku dla mnie., oby trwała...
Powoli wchodzimy w czas przygotowań do Bożego Narodzenia. Za tydzień pierwsza niedziela Adwentu. Mnie ciekawi, czy zima, która do nas zawitała przetrwa do Świat, czy jak to ostatnimi laty - śniegu i mrozu nie będzie? A ja nie chcę krakać i wyrażam nadzieję, że tym razem święta pod tym względem będą udane.
ż
Życzę udanego wypoczynku i radości z zimy.
Pozdrawiam.
P a p k i n
środa, 19 listopada 2025
Efekt lustra...
Codzienność , której doświadczamy, to pasmo wydarzeń oraz szereg ludzi, których życie stawia na naszej drodze. Jedni z nich zostają z nami na dłużej - tworzymy z nimi głębsze relacje, drudzy nas irytują i staramy się ich unikać. Dlaczego pewne zachowania wydają się nam aż tak uciążliwe? Jedną z teorii psychologii, która pozwala znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie, zrozumieć mechanizmy naszej psychiki, jest tak zwany efekt lustra. To nic innego, jak dostrzeganie w innych naszych własnych cech. Tych, które usiłujemy uśpić w głębi duszy i pod świadomie chcemy się ich wyprzeć. "Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych." Każdy człowiek posiada ciemną stronę swojej osobowości, cechy, które ukryły się głęboko w naszym wnętrzu. Cechy, które wyparliśmy ze swojego życia, które nie były przez nas akceptowane. Nasz umysł z jakiegoś powodu je odrzucił, co nie oznacza, że ich nie ma. Możemy je ujrzeć na zewnątrz, w różnych wydarzeniach, w innych ludziach, ponieważ wszystko, co dzieje się wokół nas, jest odbiciem naszych myśli i przekonań, nawet tych ukrytych. Otaczająca nas rzeczywistość jest niczym lustro, w którym odbija się nasz wewnętrzny świat. Znajać efekt lustra, łatwiej jest nam zrozumieć innych, ale przede wszystkim nas samych...
Wszystkim życzę spokoju, ciepła, bo za oknem prószy śnieg (przynajmniej u mnie). Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 15 listopada 2025
Okropne nudy...
Siąpi deszczyk, zrobiła się zgniła pogoda, której w zasadzie nie lubię. Ale i taką trzeba jakoś przeżyć.... Zapowiada się jednak zmiana, ma być deszcz ze śniegiem i porywisty wiatr, ile będzie deszczu, ile śniegu to się okaże, nie mniej świadczy to, że idziemy ku zimie - pory roku, którą bardzo lubię, ale taka prawdziwą zimę z przed wielu lat, które pamiętam... Z braku zajęcia zrobiłem małe przemeblowanie, które powinno nieco poprawić moją egzystencję w mieszkaniu. Muszę jednak żyć ze świadomością, że chwilowo brak mi jakiegokolwiek zajęcia i przyjdzie mi zanudzić się...Bo bycie tym kim się jest po prostu zniewala...Ok, w taka pogodę tym bardziej nic się nie chce.
Życzę udanego wypoczynku. Za dwa tygodnie Adwent, a wtedy będzie się działo. Miłego po piątku, pozdrawiam.
P a p k i n
piątek, 14 listopada 2025
Kiedy wczoraj odwiedziłem sklep Dino zauważyłem, że pokazały się bożonarodzeniowe dekoracje. Dino w ogóle ma skromną ofertę pod tym względem i być może słusznie. Przepych w dużych marketach zagłusza moją osobowość. A tu jedynie łańcuchy choinkowe w trzech kolorach: czerwonym, żółtym i zielonym, drobne elementy dekoracyjne i...
Wszystko to może być niedostrzegalne, w zależności jak kto balansuje oczami po półkach sklepowych. Cóż, nie da się uciec od czegoś, co zbliża się dużymi krokami - mam na myśli nadchodzący Adwent.
Życzę udanych zakupów, zdrowia i ciepełka.
Pozdrawiam.
P a p k i n
wtorek, 11 listopada 2025
W dniu Narodowego Święta Niepodległości pozdrawiam wszystkich przyjaciół, ludzi dobrej woli życząc pomyślności i radosnego przeżywania tego Narodowego Święta.
P a p k i n
wtorek, 4 listopada 2025
Mój czas...
Boli mnie ręka, właściwie całe prawe ramię...Gdyby ktoś pytał o przyczynę powiem wprost: "podskoczyłem sobie , może za wysoko z powodu tego, że jestem na....emeryturze. Mam się cieszyć, a może zapłakać? Bo płacz też jest potrzebny....
"Wiek emerytalny po to jest nam dany, by zrealizować...niespełnione plany. Więc nie ma co patrzeć na swą kartę zdrowia, tylko łykać życie i się delektować. Niech w wszystkich nas życiu nastanie teraz czas spokoju, radości, beztroski i spełnienia marzeń. Bawcie się do rana, nie stresujcie się niczym, dbajcie o siebie i pamiętajcie o swoich kolegach z pracy! Tego wszystkim życzę....
Pozdrawiam.
P a p k i n
niedziela, 2 listopada 2025
Dzień Zaduszny....
Pozostajemy w atmosferze zadumy, modlitwy i pamięci o tych, których nie ma już pośród nas.
Polecajmy Panu Bogu dusze naszych najbliższych, przyjaciół i tych, o których nikt już nie pamięta.
Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 1 listopada 2025
Czas pamięci, powagi i nostalgii...
To specjalny czas dla nas żyjących. I chociaż o tych, którzy już odeszli pamiętamy przez cały rok, to właśnie w takich dniach jak dziś - Wszystkich Świętych, kiedy wspominamy tych, którzy cieszą się radością Nieba oraz Dzień Zaduszny, kiedy wspominamy wszystkich naszych zmarłych. Są to dni zadumy, refleksji nad istotą życia, tego tu na ziemi i tego do którego zdążamy każdego dnia...
Pozdrawiam.
P a p k i n
środa, 29 października 2025
Ale tydzień...?
Tydzień rozpoczął się normalnie, ale dziś widać, że wokół kręcą się "czarne chmury." Jedyną dobrą wiadomością jest ta z Przemyśla, skąd pochodzi zdjęcie Podhalańczyka, a mianowicie, że mój szwagier wygrał w Sądzie Pracy batalię o swoją zaniżoną emeryturę. Teraz za rok będą musieli spłacić mu należną kwotę, czyli za rok...Dzisiaj też otrzymałem zdjęcie uszkodzonego samochodu mojej wnuczki, a zrobiła to osoba tchórzliwa na parkingu na lotnisku. Jeśli był monitoring, to może uda się uchwycić tego belzebuba. A w ubiegłą niedzielę zrobiłem sobie wycieczkę do Wetliny i zaskoczyła mnie...zima. Wszędzie było biało, wręcz bajecznie. mam nadzieję, ze to jeszcze nie zima...? Muszę też zmienić telefon, ale to żaden problem. Szwankuje, bo zupy z jego już nie "ugotuje." Jak widać - tydzień mija tak normalnie, jedynie to zdarzenie na lotnisku mnie przygnębia. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Samych dobroci wszystkim życzę, pogody ducha i ciepła ponieważ mamy bardzo kapryśną jesień. Wszystkiego dobrego.
P a p k i n
sobota, 25 października 2025
Gwiazda Betlejemska już świeci...?
Każdego roku o tej porze ten sam dylemat. Odnoszę wrażenie, że Boże Narodzenie już mamy, w połowie października, a króluje w wielkich sklepach...Jestem tradycjonalistą i staram się nie zwracać uwagi, ale nie da się obojętnie przejść obok wystawnych półek sklepowych z artykułami zbliżających się Świat. Nie akceptuję poczynań biznesowych handlowców i to jest największą moją zmorą. I nie dziwię się tym, którzy też są zdziwieni, że "uciekam" z miasta wybierając pobyt gdzieś w jakiejś głuszy, jak było to ostatnio. Rozkoszuję się widokiem oszronionych drzew i kolorową przyrodę Bieszczad. Potem wita mnie Przemyśl bożonarodzeniowymi blaskami. A przecież do Adwentu jeszcze sporo czasu, do Świat jeszcze dalej...Cóż można począć? Może rozpocznijmy Święta i Nowy Rok już w lipcu....?
Życzę opamiętania i powrotu do normy, tak w obyczajach, jak też w...głowie.
Pozdrawiam.
P a p k i n
środa, 22 października 2025
Magiczne Bieszczady...
Ponownie odwiedziłem Przemyśl. Mój pobyt nie ograniczył się wyłącznie do siedzenia w jednym miejscu. Ruszyłem dalej na południe przez Birczę, Ustrzyki Dolne do Soliny. Jak pisałem wcześniej - dziś doczekaliśmy się kolorowych Bieszczad.
Jak każdej jesieni drzewa w tej krainie przybierają magiczną scenerię. Przejechałem dużą obwodnicę podziwiając mijane
widoki - jesienne zmiany w przyrodzie. Tak dzieje się każdego roku, a obrazy te pozostają na długi czas, zanim Bieszczady pokryje śnieg i mróz, a to wszystko może stać się w każdej chwili.
Pozdrawiam życząc ciepła w oczekiwaniu na prawdziwą zimę, której jestem entuzjastą. Wszystkiego dobrego.
P a p k i n
środa, 1 października 2025
Jesienne spacery...
Dzisiejszy poranek był pogodny, ale chłodny, nad ranem mój termometr wskazywał zaledwie 5 stopni....Była lekka mgła, ale już poza miastem, która zasnuwała okoliczną roślinność - krzaki i rozpadliny, miejsce do którego przywiódł mnie mój rower. Niestety - już delikatny dywanik zeschłych liści leżące na ścieżce, inne jakby nadlatywały z powiewem delikatnego wiatru...I ta cisza, która napełniała las, a który wydawał mi się bardziej przestronny, bez tej gąszczy w porze letniej. Świerki nabrały jesiennych barw stając się brudno zielonym parawanem oddzielającym miejscami kopułę nieba od podłoża po którym stąpałem, gdy w tym czasie rower mój "odpoczywał" w ukryciu...Bujne do niedawna paprocie, dziś jakby lekko zwiotczałe, przypominały zmęczone ramiona zielonej roślinności. Wędrując po lesie kilka razy natknąłem się na sarny, jakby niepłochliwie przyglądały się z pewnej odległości, aby nagle poderwać się do ucieczki, spłoszone widokiem jegomościa w lesie...Cisza i spokój w tym jesiennym dniu w uroczej krainie...
Miłego jesiennego wypoczynku życzę wszystkim bez wyjątku.
Pozdrawiam.
P a p k i n
piątek, 26 września 2025
Czy uda mi się wreszcie....?
Złożyłem wniosek o nowy paszport, bo dotychczasowy właśnie traci ważność. jest mi potrzebny, bo czynie starania na wyjazd do Rio de Janeiro, chcę być również w Paragwaju. To "mordercza" podróż jak dla mnie do której szykuję się od dłuższego już czasu, a w tej chwili nie mam go zbyt dużo, bo planuję wyjazd zaraz po Nowym Roku, kiedy w tamtym regionie świata będzie pora letnia i najlepsza do takich podróży. Może wreszcie spełnię swoje marzenie z przed lat...?
W ostatnim czasie zamieszczam klipy muzyczne z tamtego regionu, choć nie mają one większego znaczenia co do treści wpisów blogowych... Przez moją nieobecność trochę "zaniedbałem" bloga, ale myślę, że wszystko wróci do normy.
Wszystkim moim wiernym druhom i nie tylko życzę udanego wypoczynku sobotnio-niedzielnego (piątkowego również), dużo słońca w pogodzie i w sercu.
Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 20 września 2025
Idzie jesień...
Jeszcze chwila i będziemy posiłkować się przygotowaniem do już nie tylko jesieni, która może być (mam nadzieję) słoneczna, w miarę ciepła...Obfitować będzie pięknymi kolorami liści na drzewach, zwłaszcza kolorem bieszczadzkich lasów, które są wyjątkowe pod każdym względem. Ale co by nie powiedzieć - lato odchodzi definitywnie - jutro ostatni jego dzień i nastąpi początek astronomicznej jesieni. Wkrótce będziemy czynić przygotowania do zimy przypominając sobie dawne czasy, choćby w zapisach czytanek w Elementarzu Mariana Falskiego: "Jaka to smutna pora roku. Pada i pada - kapu kap - kapu kap..." A jeszcze potem: "Po zimowe okna chodźmy na poddasze, bo już zimno jest w mieszkaniu naszym. Okna umyjemy, watą opatrzymy, aby ciepła wata nie wpuściła zimy..." Tak to bywało kiedyś...Dni mamy coraz krótsze - dziś ta różnica wynosi już ponad cztery godziny. Mamy też inne czasy niż te o których wspominam, mamy okna szczelne, choć niekoniecznie i wszystko jest inne, nawet nauka w szkole. Ale to inny już temat...
Wszystkim życzę zdrówka i spokoju oraz miłego wypoczynku.
Pozdrawiam.
P a p k i n
wtorek, 16 września 2025
Ale mnie naszło....?
Jak człowiek nie ma co robić i się nudzi, to wychodzą później efekty nic nierobienia. Nie inaczej jest ze mną...Doprawdy - muszę czymś się zająć bo głupoty przychodzą mi do głowy. To efekt przestoju, bo też pogoda jesienna, wietrznie i jakaś taka niepewna. Co więc robić? Myślę i co z tego wychodzi...?
"Nie czekaj na moje odejście,
niczego Ci to nie da,
ale zatęsknisz kiedyś za mną,
bo życie nie jest wieczne.
Przyjdzie czas też na Ciebie
i co powiedzą inni?
Czy też cieszyć się będą
lub pozostaną w ciszy...?
A ja cóż powiem dzisiaj,
gdy jestem już "stary,"
też byłem kiedyś młody
i panny za mną ganiały.
Teraz, gdy człowiek się zestarzeje,
a może sam zostanie,
czeka na miłość dzieci,
na swe ostatnie kochanie...
Wszystkim bez wyjątku życzę pogody ducha i tej astronomicznej, bo jak tak dalej będzie lało, to rzeczywiście przyjdzie mi jakaś głupota do głowy.
Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 13 września 2025
W r a k...
Ostatni tydzień upłynął mi na lenistwie, nie mniej zrobiłem sobie wycieczkę rowerem do miejsca dawno nie odwiedzanego. Pojechałem nowym rowerem, który zastąpił poprzedni, w dużej mierze sfatygowany, choć utrzymywany był w dobrej kondycji. Podarowałem go osobie, która na taki gest zasługiwała. Ten nowy przejechał w tym tygodniu 200 kilometrów i muszę go odstawić do serwisu gwarancyjnego, bo tak sobie zażyczył producent...Wycieczka po dawno nie uczęszczanym szlaku zaskoczyła mnie widokiem wraku samochodu, który jak widać został rozszabrowany i stoi na poboczu w oczekiwaniu aż jakiś złomiarz zlituje się i go zabierze na złomowisko.
Być może będzie parę groszy na piwo...? A potem były już widoki z pierwszej ręki. Trudno dziś o podobne, bo i czasy się zmieniły, a na co dzień nie bawią naszych oczu.
Były czasy, kiedy sam pasłem krowy na pastwisku, były tak mądre, że nie trzeba było je przeganiać z miejsca na miejsce i specjalnie pilnować. Do domu również same znały drogę. Dziś pozostały tylko wspomnienia.
A dzisiaj sobota, zapewne wolna dla większości. Tym, którzy wypoczywają życzę
spokoju i regeneracji sił. Pozdrawiam.
P a p k i n
sobota, 6 września 2025
Po piątek...
Drobny deszczyk sobie pada na mnie i...na sąsiada...co można robić w taki dzień? "Na frasunek dobry trunek," jak to powiadają. A ja zapraszam na popołudniową kawę dla poprawy nastroju życząc pogody ducha, dobrego samopoczucia i wypoczynku.
Pozdrawiam.
P a p k i n
wtorek, 2 września 2025
W r z e s i e ń...
Jak ten czas umyka...Dopiero świętowaliśmy Nowy Rok, Wielkanoc, wiosnę,
cieszyliśmy się nadejściem lata, a dziś już wrzesień - miesiąc, który nieuchronnie w prowadza nas w czas jesieni. Ale to nie znaczy, że wszystko się kończy....Po wakacjach zostały już tylko wspomnienia. Codzienna rutyna nie musi być jednak uciążliwa. Warunkiem jest nieskrępowana możliwość kontaktów z najbliższymi - w drodze do pracy czy szkoły i z powrotem. Są jeszcze możliwości dla tych, którzy dopiero teraz rozpoczynają urlopy, czas spokoju i podziwiania pięknych jesiennych widoków.
Powodzenia w pracy i w szkole życzę oraz spokojnego wypoczynku na łonie natury. Pozdrawiam.
P a p k i n
niedziela, 31 sierpnia 2025
Koniec wakacji...
Nagromadzone zaległości należało jakoś ogarnąć, stąd moja nieobecność w ostatnim tygodniu. I chociaż to nie żaden powód do tłumaczenia się, to gdzieś w tyle głowy zakradło się jakieś lenistwo, aby cokolwiek pomyśleć. Stary znajomy od lat, który mieszka w Wielkopolsce, wybiera się z rodziną kamperem w Bieszczady. W planie ma odwiedzić Solinę czyli pofruwać gondolami, czy też przejazd kolejką bieszczadzką. A ja dopiero tam byłem i może skuszę się gdzieś tam się z nim spotkać...? I tak minął tydzień nic nie robienia. Bieszczadzka jesień za pasem i trzeba będzie podziwiać kolory jesieni, które właśnie tutaj są nadzwyczajne. A dzisiaj kończą się wakacje, czas beztroskiej wolności. Jutro już szkoła dla tych, którym pilno do nauki.
Pozdrawiam wszystkich wędrowców życząc udanego tygodnia.
P a p k i n
sobota, 23 sierpnia 2025
A mnie jest szkoda lata...
Jakby na to nie patrzeć, lato powoli odchodzi, a małymi krokami zbliża się jesień. Ten wyjątkowy czas odkrywa przed nami nowe możliwości. Zainspirowani jeszcze letnią energią możemy odkrywać nowe zainteresowania i oddać się swojemu hobby. Ciepłe, ale nie upalne dni i mniejsza liczba turystów sprzyjają wycieczkom - wyjazdom i wędrówkom na świeżym powietrzu. I chociaż wielu już z nas powróciło z letnich wakacji lub powrócą w najbliższych dniach, to nadal sezon urlopowy nie kończy się z końcem sierpnia.
Wrzesień i październik to idealne miesiące na spokojny wypoczynek, zdala od tłumów i w przyjemniejszych temperaturach. Mój powrót do domu po objeździe Pogórza Przemysko-Dynowskiego, Gór Słonnych i pięknych serpentyn w okolicy Birczy oraz dużą obwodnicą bieszczadzką uwieńczoną koncertem w Cisnej na zakończenie bieszczadzkiego lata, wcale nie oznacza, że usiądę i czekał będę aż spadnie pierwszy śnieg. We wspomnieniach pozostaje pobyt w Schronisku Aniołów w Majdanie. Za jakiś czas wyruszę ponownie, aby trochę pochodzić pieszo po swoich utartych ścieżkach w bieszczadzkich klimatach. Będzie więcej czasu na rozmowy z przyjaciółmi, a nawet z samym sobą (?)
Przed nami kolejne dni wypoczynku sobotnio-niedzielnego, co pozwoli na dalszą regenerację sił w oczekiwaniu na powrót do zajęć domowych i zawodowych.
Pogodnych chwil życzę wszystkim. Pozdrawiam.
P a p k i n
środa, 20 sierpnia 2025
P o w r ó t...
Tegoroczny objazd znanych miejsc dobiega końca...Jak wcześniej wspomniałem, po wyjeździe z Cisnej udałem się do Sanoka zatrzymując się w Komańczy, gdzie odwiedziłem izbę pamięci kard. Stefana Wyszyńskiego znajdującej się w klasztorze ss. Nazaretanek. Dwugodzinny pobyt i chwila relaksu, a następnie przez Zagórz w kierunku Sanoka.
Jeszcze dziś będę w domu. Odpocznę, ale nie zamierzam siedzieć w czterech ścianach - wyruszę, tym razem na powitanie bieszczadzkiej jesieni.
Pozdrawiam.
P a p k i n
niedziela, 17 sierpnia 2025
Komu w drogę, temu czas...
Było fajnie, wesoło, przyjemnie...ale jak mówi powiedzenie, wszystko co dobre kiedyś się skończyć musi. Toteż i mnie trzeba ruszyć dalej, drogą prowadzącą do domu, co zapewne nastąpi jutro. Zamierzam zatrzymać się na kilka godzin w Sanoku.
Każdy z nas ma swój sposób na relaks, niezależnie od tego, czy ograniczymy swój wypoczynek do minimum aktywności czy też wybierzemy odpoczynek pełen przygód i wrażeń, najważniejsza jest prawdziwa przerwa bo niestety koniec wakacji zbliża się nieuchronnie.
Ja wybrałem wędrówkę po określonej trasy na tegoroczne wakacje i chcę tu wrócić jesienią, czyli już za niedługo...Tegoroczne lato nas nie rozpieszcza, miejmy jednak nadzieję, że pojawi się jeszcze odrobina ciepłej aury bowiem w kalendarzu imprez na terenie Bieszczad zaplanowanych jest jeszcze kilka. "Pożegnanie" Bieszczadzkiego lata odbyło się w Cisnej, którą opuszczam udając się przez Komańczę i Zagórz do Sanoka, a potem już prosta droga do domu.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
P a p k i n
środa, 13 sierpnia 2025
W Cisnej jest oki...
Mam zakwaterowanie nie w samej Cisnej lecz w Dołżycy. Odległość niewielka, można ją pokonać nawet pieszo. Spotkałem grupę osób oczekującą na spotkanie z zespołem SDM Krzysztofa Myszkowskiego, ja również jestem w grupie tych osób. Start już jutro o godzinie 18:00, to będzie początek trzydniowego maratonu. Zakończenie w sobotę około godziny 21-szej. Jeszcze dziś zafunduję sobie przejazd bieszczadzką kolejką.
Z całą pewnością utwór ten zabrzmi tego roku na powrót. To pożegnanie bieszczadzkiego lata, choć ono trwa nadal. Ale w krótce bieszczadzkie lasy rozbłysną wielokolorowymi barwami jesieni...A ja w niedzielę ruszam w dalszą podróż, przez Komańczę, Zagórz, Sanok, by wrócić do...cywilizacji.
Pozdrawiam wszystkich wypoczywających gdziekolwiek są.
P a p k i n
wtorek, 12 sierpnia 2025
Do celu...
Może niekoniecznie do celu, ponieważ zamierzam jeszcze powędrować, na dziś jeszcze nie wiem gdzie...Wczoraj późnym popołudniem dotarłem do Cisnej i zaliczyłem zakwaterowanie, dużo wcześniej zarezerwowane.
Do koncertu jeszcze dwa dni (trzy z dzisiejszym) i nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że wszystko się uda ku zadowoleniu uczestników tegorocznego spotkania w Schronisku Aniołów.
Dodatkową atrakcją może być przejazd Bieszczadzką Koleją Leśną. Wszystkich zdążających w to miejsce pozdrawiam, również wszystkich moich przyjaciół.